statystyki

Kodeks pracy i konstytucja – oręż sędziego Zaradkiewicza

autor: Małgorzata Kryszkiewicz22.01.2019, 08:05; Aktualizacja: 22.01.2019, 08:11
Sąd Najwyższy

SN podnosi m.in., że zabezpieczenie zostało udzielone, choć roszczenie dochodzone pozwem nie znajduje żadnej podstawy prawnej. Ponadto zabezpieczenie prowadzi de facto do zaspokojenia roszczenia, co jest niezgodne z charakterem tej instytucji.źródło: ShutterStock

Normy gwarantujące sędziom niezawisłość i nieusuwalność oraz przepisy mówiące o nawiązaniu stosunku pracy to podstawy, na których Kamil Zaradkiewicz oparł żądanie nakazania dopuszczenia do orzekania

O tym, że prawnik ów pozwał Sąd Najwyższy (SN), napisaliśmy jako pierwsi 9 stycznia br. Teraz udało nam się zapoznać z aktami sprawy i poznać argumentację prawną zarówno powoda, jak i pozwanego. SN bowiem, jak pisaliśmy, odwołał się od postanowienia zabezpieczającego nakazującego dopuścić Zaradkiewicza do orzekania do czasu merytorycznego zakończenia sprawy.

Zadanie dla TK

Kamil Zaradkiewicz uważa, że zarządzenie o niedopuszczaniu go do orzekania narusza nie tylko jego prawa jako pracownika SN, ale również konstytucyjne normy dotyczące sędziowskiej nieusuwalności i niezawisłości. Dlatego w pozwie zwrócił się do Izby Dyscyplinarnej SN, aby wystąpiła z pytaniem prawnym do Trybunału Konstytucyjnego. Miałoby ono dotyczyć przepisów ustawy o SN (Dz.U. z 2018 r. poz. 5 ze zm.) oraz regulaminu SN (Dz.U. z 2018 r. poz. 660).


Pozostało jeszcze 77% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (8)

  • Mecenas(2019-01-22 09:41) Zgłoś naruszenie 1912

    Profesor Kamil Zaradkiewicz, to jeden z najlepszych polskich cywilistów i najczęściej cytowany. Przejrzyjcie sobie komentarze do k.c, do k.w.i.h itp. Dlatego tak jest znienawidzony przez zakompleksionych post-prlpwskich "sędziów" okopanych w S.N.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • prawnik(2019-01-22 10:27) Zgłoś naruszenie 910

    Orężem nie jest tu prawo. Oręż wygląda inaczej - jest nim czynnik personalny - ominięcie dotychczasowego składu Sądu Najwyższego i użycie "nowej Izby" obsadzonej w sposób wiadomy. I orzekającej tak, jak widzimy. SN może obejść to obejście na kilka sposobów - przez zawieszenie postępowań, wnioski o wyłączenie Sędziego składane przez strony TSUE lub upływający czas do końca kadencji organów politycznych.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • xyz(2019-01-22 08:38) Zgłoś naruszenie 64

    Szanowna Pani redaktor. Czy ktoś z czytelników oraz obserwatorów sceny sądowniczej oprócz Pani rozumie o co chodzi w tej sprawie. Podejrzewam, ze nie. Prawniczo zagmatwana sprawa. Każdy interpretuje po swojemu.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • sceptyk(2019-01-22 14:25) Zgłoś naruszenie 52

    "Nowi sędziowi"nie są nowi,oni są nowopowołani na podstawie prawa. Dla "prawnika" są nowi,bo nie są dokooptowani przez "starych".Wg obowiązującego w Polsce prawa i zgodnie z obowiązująca w Polsce Konstytucją,to nie sędziowie sami siebie wybierają,a powołują sędziów rządzący. To my szeregowi obywatele wybraliśmy władze naszego państwa,to my obywatela płacąc podatki wymagamy,abyście osądzali według ustanowionego prawa,bez falandyzacji. W swoim wpisie już się Pan popisał.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane