statystyki

Przemoc i niesprawiedliwość jednak mają płeć. Sądźmy sprawców, nie ofiary

autor: Maciej Weryński30.11.2018, 07:00; Aktualizacja: 30.11.2018, 07:29
Niestety sprawy o przemoc domową i gwałt – od etapu zgłoszenia – nader często zmieniają się w sąd nad ofiarą.

Niestety sprawy o przemoc domową i gwałt – od etapu zgłoszenia – nader często zmieniają się w sąd nad ofiarą.źródło: ShutterStock

Dlaczego trzymam stronę kobiet? Bo choć wszystkim obywatelom należy się taka sama ochrona, twarde dane pokazują, że przemoc i niesprawiedliwość jednak mają płeć.

W świecie idealnym płeć liczyłaby się tylko w sprawach ściśle prywatnych. Nie powinna mieć znaczenia w traktowaniu przez państwo i prawo. Mówi o tym przecież nawet konstytucja, która w art. 33 nie pozostawia żadnego pola do interpretacji ani wyłączeń: „par. 1. Kobieta i mężczyzna w Rzeczypospolitej Polskiej mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym. Par. 2. Kobieta i mężczyzna mają w szczególności równe prawo do kształcenia, zatrudnienia i awansów, do jednakowego wynagradzania za pracę jednakowej wartości, do zabezpieczenia społecznego oraz do zajmowania stanowisk, pełnienia funkcji oraz uzyskiwania godności publicznych i odznaczeń”. Ustawa zasadnicza najwyraźniej jest opisem funkcjonowania Rzeczypospolitej idealnej, a nie tej rzeczywistej. Równość płci wciąż działa głównie na papierze. I niech mi nikt nie podrzuca przykładów spektakularnych karier politycznych albo biznesowych tych nielicznych kobiet, którym się udało przebić. Ani – procentowo zapewne liczniejszych – kobiet w mediach (tu akurat panuje może nie parytet, ale przynajmniej większa otwartość na kobiety na wysokich stanowiskach). Statystyki są nieubłagane.

Zacznijmy od pracy i płacy. Według Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej różnice między zarobkami mężczyzn i kobiet wynoszą 7–18,5 proc. Dane GUS (z 2016 r.) pokazują, że wynagrodzenie brutto mężczyzn było o 9,1 proc. wyższe, a kobiet o 9,5 proc. niższe od przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia ogółem, a wynagrodzenie brutto mężczyzn o 20,6 proc. wyższe od wynagrodzenia kobiet. Znane są także dane w podziale terytorialnym: najmniejsza luka płacowa jest w województwie mazowieckim, gdzie siedziby ma większość urzędów centralnych i wielkich spółek. Jednak nawet tu kobiety zajmujące kluczowe stanowiska decyzyjne zarobiły przeciętnie 85 proc. przeciętnego wynagrodzenia mężczyzn pełniących podobne funkcje.

Część luki płacowej można wprawdzie wytłumaczyć częstszym decydowaniem się na niepełny wymiar czasu pracy (choć i w cenie za godzinę pracy widać różnicę: według GUS 24,32 zł zarabiał za godzinę przeciętny mężczyzna, a kobieta 21,35 zł) czy rzadszym podejmowaniem studiów na szczególnie poszukiwanych przez pracodawców kierunkach – np. w IT zatrudnionych jest zaledwie 11 proc. kobiet. Jednak w nieźle płatnej bankowości jest ich już 59 proc. Różnice w zarobkach (mimo gwarantowanych w kodeksie pracy „przywilejów” kobiet) tłumaczy się też przerywaniem kariery zawodowej w związku z macierzyństwem.


Pozostało jeszcze 78% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze FB:

Komentarze (6)

  • doktor(2018-11-30 09:39) Zgłoś naruszenie 182

    Pan redaktor niech sprawdzi ile ofiar przemocy ze strony kobiet (głównie psychicznej ale równie często fizycznej) tego nie zgłasza w obawie przed wyśmianiem i potraktowaniem jak patałacha.

    Odpowiedz
  • Cezary(2018-11-30 09:50) Zgłoś naruszenie 164

    80% samobójstw popełniają mężczyźni. W ramach wyrównywania niesprawiedliwości o 50% więcej kobiet powinno popełniać samobójstwa, żeby było równo i sprawiedliwie.

    Odpowiedz
  • i to by było na tyle(2018-11-30 10:31) Zgłoś naruszenie 78

    Słabszy fizycznie i psychicznie przeważnie jest bity i poniżany. Dotyczy to obu płci. Najgorszy los mają dzieci, gdy trafią na psychopatycznych rodziców. Faceci są wyjątkowo agresywni. Zobaczcie sobie komentarze wobec czynu ojca co popełnił samobójstwo i zamordował swe dziecko. Inna sprawa, że faceci nie potrafią dobrze zarządzać swą przewaga finansową, zdrowotną i społeczną. Najlepiej im wychodzi stan kapłański - kupa kasy, święty nierób, gaci sobie nie umie wyprać. I wiecznie zagląda innym pod kołdry i grzebie w cudzych majtkach. Ale tylko facet może wytrzymać taką obłudę i zamorduję każdą która zechce zostać kapłanką lub zmienić wiarę.

    Odpowiedz
  • Gucio(2018-11-30 13:20) Zgłoś naruszenie 61

    Porównywanie średnich plac prowadzi na manowce i do nieuzasadnionego uprzywilejowania , można porównywać wyłącznie taka samą pracę w tym samym wymiarze i należy pamiętać, że w ekonomii przedsiębiorstwa za zmniejszoną dyspozycyjność w ramach godzin pracy ktoś musi zapłacić zwiększona pracą bez wzrostu z tego tytułu wynagrodzenia. Średnie wynagrodzenie sięga 5 tys zł, ale mediana jest znacznie niższa, a do tego średnie wynagrodzenie dla celów ZUS jest wyliczane bez płac w małych firmach. Nie da i nigdy nie będzie się dało wyrównać średniej płacy, gdyż doprowadzi to do pracy bez wynagrodzenia drugiej płci i komuny . Mowa cały czas o manipulowanych średnich a nie o faktycznej płacy za pracę. Przemoc , temat rzeka, twarde dane są takie, że zgodnie ze statystykami policyjnymi 90% ofiar to kobiety, nikt w tym danych nie podaje faktycznej skali przemocy ani nie pamięta, że dane policji dotyczą prawie wyłącznie przemocy fizycznej o dużym natężeniu, drobną przemoc fizyczna i prawie cała psychiczna umyka tym danym. Teraz inne dane, o finansach, ile % procent kobiet zarządza finansami w domach? Czyli zabiera wynagrodzenie i wydziela środki drugiej stronie. Jeśli robi to mężczyzna to jest przemoc, jeśli kobieta to dbałość o rodzinę? Co ciekawe, w większości mężczyzn, którzy tak robią,, dotyczy to wyłącznie ich własnego wynagrodzenie. Zabieranie wynagrodzenia i jego wydzielanie to przemoc ekonomiczna bez względu na płeć. Ile przypadków przemocy, która ucieka statystykom doprowadza do przemocy fizycznej z drugiej strony w ramach obrony, albo do alkoholizmu i innych problemów? Nie ukrywajmy, mężczyzni to słabsza płeć , psychicznie i wbrew pozorom fizycznie, pominąwszy siłę do prac mechanicznych. Jeśli jest mowa o przemocy, to mówmy o niej całą prawdę, bo tylko tak można jej zapobiegać i edukować, inaczej doprowadzi to do zmiany formy przemocy albo rozpadu podstawowych komórek społecznych co już się dzieje w stopniu nagminnym.

    Odpowiedz
  • Inkwizytor(2018-11-30 20:26) Zgłoś naruszenie 43

    Faceci powinni, tak jak kobiety, oskarżać je o uwodzenie (nawet po 20 latach) , żądać odszkodowań i wsadzać do więzień. Zobaczymy co się stanie z takim społeczeństwem.

    Odpowiedz
  • marta(2018-11-30 17:07) Zgłoś naruszenie 30

    Trudno dyskutować mnie z autorem bo jako ofiara przemocy z różnych stron nie mam dostępu do 78% treści...jednak ze wstępu domniemywam , że podobnie jak feministki , chce się lansować na tym temacie...nikt nie chce poważnie o tym rozmawiać a robi sobie wygłupy , ohydną reklamę swej osoby...dla mnie tacy jak autor są najbardziej przemocowi , okrutni bo nie pozwalają przemówić ofiarom a chronią katów to wszystko nie jest takie proste...sprzeniewierzane są ogromne pieniądze...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane