statystyki

RODO to nie absurdy, tylko wzmocnienie naszych praw

autor: Sławomir Wikariak26.11.2018, 07:42; Aktualizacja: 26.11.2018, 08:19
Skargi składane na piśmie muszą zostać własnoręcznie podpisane przez nadawcę, te wnoszone drogą elektroniczną muszą opatrzone albo kwalifikowanym podpisem elektronicznym, albo też potwierdzone profilem zaufanym ePUAP.

Skargi składane na piśmie muszą zostać własnoręcznie podpisane przez nadawcę, te wnoszone drogą elektroniczną muszą opatrzone albo kwalifikowanym podpisem elektronicznym, albo też potwierdzone profilem zaufanym ePUAP.źródło: Inne

Już 3,7 tys. skarg złożyli Polacy do prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych w ciągu pierwszego półrocza stosowania RODO. To więcej niż w całym ubiegłym roku, kiedy to wpłynęło niespełna 3 tys. takich skarg.

W niedzielę minęło pół roku stosowania unijnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych 2016/679 (RODO), czyli prawdopodobnie budzącego największe emocje aktu prawnego w tym roku. Zdaniem Urzędu Ochrony Danych Osobowych był to okres kształtowania się nowej jakości ochrony danych osobowych.

– Polacy są coraz bardziej świadomi i głodni wiedzy na temat ochrony danych osobowych. Wiele osób zaczęło odważniej korzystać ze swoich praw. Pytają administratorów o podstawę uprawniającą do przetwarzania ich danych. Żądają zaprzestania przetwarzania danych w celach marketingowych, gdy takie praktyki stają się dla nich uciążliwe. Wiedzą, że mogą skorzystać z prawa do bycia zapomnianym. Korzystają też z prawa wniesienia skargi do prezesa UODO. Wielu Polaków zrozumiało bowiem, że ochrona własnych danych osobowych to przejaw dbania o własne bezpieczeństwo oraz prywatność – napisała w specjalnym liście z okazji półrocza RODO dr Edyta Bielak-Jomaa, prezes UODO.

Statystyki urzędu potwierdzają jej słowa. W ciągu tych sześciu miesięcy wpłynęło więcej skarg od obywateli niż w trakcie całego ubiegłego roku. Problemem jest jednak to, że większość z nich jest zwracana z powodu uchybień formalnych. Najczęstszy powód to brak podpisu. Skargi składane na piśmie muszą zostać własnoręcznie podpisane przez nadawcę, te wnoszone drogą elektroniczną muszą opatrzone albo kwalifikowanym podpisem elektronicznym, albo też potwierdzone profilem zaufanym ePUAP. Bez tego UODO nie może zająć się ich merytorycznym rozpoznaniem. Kolejny często spotykany błąd to brak wskazania, czego skarżący oczekują od prezesa UODO. Nie wystarczy poprzestać na opisie samego naruszenia, ale również należy sprecyzować, co powinien zrobić organ (np. nakazać usunięcie danych, dopełnienie obowiązku informacyjnego czy sprostowanie danych). Uchybienia te powodują, że urząd musi wzywać skarżących do usunięcia braków.


Pozostało jeszcze 50% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • Yano(2018-11-27 08:12) Zgłoś naruszenie 20

    RODO to jednocześnie absurdy i wzmocnienie praw. Absurdy w zakresie informacji o prawach, już przepis nie wystarcza, należy pouczyć każdego jakie ma prawa, chore i kosztowne. Absurdem jest także przetwarzanie do celów marketingowych bez zgody, jako uzasadniony interes, to wykłada całe Rodo i jego sens. RODO dla firm przetwarzających dane wyłącznie w celu wykonania umowy powinno się sprowadzać do informacji "kto" i informacji na żądanie "co", plus prawa do usunięcia, "chyba że". Pomieszano zagrożenia związane z masowym przetwarzaniem ze zwykłym przetwarzaniem, gdzie każda strona wie kim jest i po co to. Jak mówią specjaliści od RODO, z Rodo będzie można żyć, bo ochrona danych wymaga ciągłego nadzoru i zmian, oczywiście za pieniądze przedsiębiorców. Znacząca część prawników nie cierpi RODO, bo u nich samych wygenerowało znaczne koszty.

    Odpowiedz
  • dziadek(2018-11-27 07:50) Zgłoś naruszenie 11

    "to nie absurdy" - to co to jest???

    Odpowiedz
  • UE oby się rozpadła jak najszybciej(2018-11-26 17:23) Zgłoś naruszenie 04

    To RODO jak i ta cała UE to jeden wielki absurd. Po prostu synekura dla polityków, którzy chcą się szybko dorobić ogromnych pieniędzy. A jacy są ci "nasi" politycy to my dobrze wiemy, bo ich znamy. Lewandowski - z którym bezskutecznie chce się spotkać prokuratura, Buzek - najbardziej nieudolny premier tego kraju, a w zasadzie premire Mairana, Tusk - słowny jak Tusk, za co się wział to spaprał (to akurat dobrze, że jest teraz w UE :)), Bieńkowska - która nie pracuje za marne kilka tysi jak jakiś id..... a albo większość z nas. Ustawodawstwo UE to muł. Nieczytalny, nieobliczalny muł prawny. Źle napisany, źle tłumaczony, o absurdalnych skutkach.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane