Prezes sądu, nie mając podstaw prawnych, wyłącza się z losowania problematycznej sprawy, której nikt nie chce sądzić. Środowisko jest oburzone.
Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że prezesem tym jest Maciej Nawacki, członek obecnej Krajowej Rady Sądownictwa oraz nieakceptowany przez część olsztyńskich sędziów prezes tamtejszego sądu rejonowego z nadania ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Sprawa przypuszczalnych nieprawidłowości przy wyznaczaniu składu orzekającego w jednym z toczących się przed olsztyńską jednostką postępowań zawędrowała aż do Sądu Najwyższego. Ten dziś ma rozpatrzeć wniosek o przekazanie go innemu sądowi ze względu na dobro wymiaru sprawiedliwości.

Kłopotliwa sprawa