Sądy konsekwentnie orzekają, że osoby ubiegające się o zwolnienie z kosztów procesowych czy ustanowienie profesjonalnego pełnomocnika nie mogą odmawiać przekazania dokumentów potwierdzających sytuację materialną swoją i najbliższej rodziny.
Kolejne osoby uważają, że przepisy unijnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych 2016/679 (RODO) pozwalają im chronić prywatność nawet wówczas, gdy same wnioskują o to, by państwo wzięło na siebie koszty ustanowienia dla nich pełnomocnika. Ostatnia taka sprawa była rozpoznawana przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku. Mężczyzna skarżący nałożenie na niego grzywny, która ma go przymusić do rozbiórki samowoli budowlanej, zwrócił się o zwolnienie go z kosztów sądowych i ustanowienie radcy prawnego z urzędu. Twierdził, że nie stać go na opłacenie prawnika. Sam nie osiąga bowiem żadnych dochodów, ma za to kredyt do spłacania.
Referendarz sądowy uznał, że te informacje to za mało i wezwał do przedstawienia szczegółowych danych o dochodach żony i córki, z którymi skarżący prowadzi gospodarstwo domowe. Mężczyzna odmówił. W piśmie skierowanym do sądu stwierdził, że „zarówno żona i córka oświadczyły, że nie mają obowiązku i ochoty na przedstawianie jakichkolwiek dokumentów i oświadczeń dotyczących ich stanu majątkowego” a on sam uważa, że konieczność przedstawienia dodatkowych dokumentów stanowiłaby „bezprawną i nadmierną ingerencję w prawo do tajemnicy prywatnej obywateli”.
Reklama
W tej sytuacji skarżącemu odmówiono przyznania pomocy prawnej. Słuszność tej decyzji potwierdził WSA w Gdańsku w postanowieniu z 13 listopada 2018 r. (sygn. akt II SA/Gd 541/18).
„Skarżący nie wyjaśnił, jaka jest aktualna sytuacja finansowa i majątkowa jego żony. Istnienie rozdzielności majątkowej w małżeństwie skarżącego nie ma w sprawie żadnego znaczenia, bowiem zgodnie z art. 87 w zw. z art. 128 ustawy – Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz.U. z 2017 r. poz. 682) obowiązek wspierania się i alimentacji dotyczy rodziców i dzieci, co oznacza konieczność zapewnienia środków utrzymania członkom rodziny (małżonkowi, dzieciom, czy rodzicom) przez stronę ubiegającą się o prawo pomocy, jak i możliwość pomocy rodziny przy pozyskaniu przez nią środków na ich opłacenie. Stąd status majątkowy żony skarżącego i córki ma znaczenie przy ocenie możliwości poniesienia kosztów sądowych przez skarżącego” – uzasadnił postanowienie sąd. Jednocześnie powtórzył argumentację z wcześniejszego postanowienia innego sądu, zgodnie z którą, domagając się przyznania pomocy, nie można zasłaniać się przepisami RODO.

Reklama
„W zakresie, w którym sądy sprawują wymiar sprawiedliwości, niektóre regulacje RODO zostały wyłączone, w ich miejsce obowiązują zaś procedury wynikające z ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (analogicznie jak w odniesieniu do sądów powszechnych zasady przetwarzania danych osobowych określają przepisy ustaw szczególnych, np. Kodeks postępowania cywilnego)” – podkreślono w uzasadnieniu postanowienia, zwracając uwagę, że wbrew twierdzeniom skarżącego referendarz nie ma żadnych innych możliwości potwierdzenia jego sytuacji zweryfikowania niż przez złożone przez niego dokumenty.
Po raz pierwszy argumentacji tej użył Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach, oddalając skargę na odmowę przyznania prawa pomocy mężczyźnie, który chciał złożyć skargę kasacyjną w postępowaniu administracyjnym. Odmówił jednak dostarczenia zaświadczeń o zarobkach i miejscu pracy pozostałych domowników. Stwierdził, że są to informacje poufne, a członkowie jego rodziny nie godzą się na ich ujawnienie. Wiązałoby się to bowiem z naruszeniem ich prywatności, a przede wszystkim było niezgodne z RODO.
W postanowieniu z 29 października 2018 r. (sygn. akt IV SA/Gl 1203/17) WSA w Gliwicach podtrzymał wcześniejszą decyzję o odmowie przyznania pomocy prawnej.