Walka rządzących z trzecią władzą trwa już niemal trzy lata. Niezależnie od tego, jaki będzie jej efekt, przegranym nie będzie żadna z toczących bój stron, ale zwykły Kowalski.
Na obecnym etapie sporu, jaki rząd toczy ze środowiskiem sędziowskim, możliwe są co najmniej dwa scenariusze: zawieszenie broni lub zaostrzenie konfliktu. Dla stabilności prawa oraz bezpieczeństwa prawnego obywateli lepszy byłyby ten pierwszy. Gdyby jednak spór miał eskalować, możemy mieć poważny kryzys. I nie chodzi tylko o pojedyncze sprawy poszczególnych obywateli, którzy będą mieć problem z uzyskaniem ostatecznego, niepodważalnego orzeczenia sądowego. Brak pewności co do prawidłowości obsady najważniejszego sądu w Polsce może skutkować odmową uznawania polskiego orzecznictwa poza granicami naszego kraju oraz zniechęcać zagraniczny kapitał do inwestowania nad Wisłą.
Scenariusz 1: kompromis
Jak więc mogłoby wyglądać porozumienie? Kluczem jest dokończenie kadencji przez I prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzatę Gersdorf. Jej usunięcie dowodzi w sposób symboliczny, że doszło do zaburzenia ciągłości instytucjonalnej. Bez względu na ocenę jej działalności, postawa Gersdorf dla opozycji i dużej części środowiska prawniczego stała się świadectwem obrony niezależności wymiaru sprawiedliwości przed PiS. Tak jest to także postrzegane w Komisji Europejskiej (KE). Dla koalicji rządzącej i jej wyborców, usunięcie prof. Gersdorf jest zaś symbolem prawdziwych reform w wymiarze sprawiedliwości. Ponieważ jednak kompetencje I prezesa SN nie są duże, to kompromis na tym polu (usankcjonowanie powrotu Gersdorf) nie musi wcale oznaczać dla partii Jarosława Kaczyńskiego realnych ustępstw. Zapewne też stronom trudno będzie uzyskać kompromis bez przywrócenia do czynnej służby wszystkich innych sędziów Sądu Najwyższego, objętych kontrowersyjnymi przepisami obniżającymi wiek stanu spoczynku z 70. do 65. lat. Obowiązek ich przywrócenia wynika zresztą wprost z postanowienia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), które zostało wydane w związku ze sporem, jaki z Polską toczy KE. Czy to jednak wystarczy, aby środowisko sędziowskie przestało kontestować reformę wymiaru sprawiedliwości autorstwa PiS?
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.