Sędzia, której wytoczono dyscyplinarkę, musi mieć możliwość osobiście bronić się przed zarzutami – wynika z najnowszego wyroku Wielkiej Izby Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie portugalskiej sędzi.
Kobieta, młoda matka, planowała ubiegać się o awans w trakcie urlopu macierzyńskiego. Aby zdążyć ze złożeniem dokumentów, zwróciła się do rady sądownictwa o przyspieszenie terminu przeprowadzenia oceny jej pracy i dostała zgodę. Minął prawie rok, a ewaluacja wciąż się nie rozpoczęła. Kobieta zadzwoniła więc do wyznaczonego sędziego wizytatora z prośbą, aby zainicjował procedurę oceny. Tego samego dnia wizytator złożył na nią skargę, twierdząc, że nazwała go kłamcą, zarzucając mu bezczynność i nierzetelność.
W odpowiedzi rzecznik dyscyplinarny wszczął postępowanie służbowe. Sąd dyscyplinarny I instancji przy radzie sądownictwa dał wiarę wizytatorowi i nałożył na obwinioną karę w wysokości miesięcznej pensji, a wydział ds. sędziów w Sądzie Najwyższym (II instancja) potwierdził tę decyzję.
Nie był to koniec problemów sędzi. Toczyły się przeciw niej dwie kolejne sprawy dyscyplinarne. Jedna dotyczyła wykorzystania fałszywych zeznań na swoją korzyść w pierwszym postępowaniu (świadek, który był przy feralnej rozmowie telefonicznej, później się z nich wycofał). Drugą sprawę wytoczono sędzi za to, że poprosiła rzecznika dyscyplinarnego, aby nie wyciągał konsekwencji służbowych wobec świadka, który skłamał na jej korzyść. Za te przewinienia zawieszono ją w obowiązkach orzeczniczych na 240 dni.
Reklama
Po wyczerpaniu ścieżki odwoławczej w kraju sędzia złożyła skargę do trybunału strasburskiego, powołując się na naruszenie prawa do rzetelnego rozpoznania sprawy. Wskazywała m.in., że nie ustalono należycie wszystkich faktów i nie oceniono zarzutów, przeprowadzano posiedzenia, w których przepisy nie pozwalały jej uczestniczyć. W 2016 r. ETPC przyznał jej rację. Podkreślił, że nie wysłuchano argumentów skarżącej i ograniczono jej możliwość obrony. Portugalski rząd nie zgodził się z tą decyzją i zażądał, aby sprawą zajęła się Wielka Izba ETPC. Ale i tym razem sędzia wygrała. Wielka Izba dopatrzyła się nieprawidłowości proceduralnych. Choć skarżąca miała możliwość zapoznania się z zarzutami i odniesienia do nich, to fakt, że nie mogła zostać publicznie przesłuchana i wziąć udziału w każdym posiedzeniu, był przeszkodą do rzetelnego zbadania jej dyscyplinarki.
Wyrok Wielkiej Izby ETPC z 6 listopada 2018 r. w sprawie Ramos Nunes de Carvalho e Sá przeciwko Portugalii (skargi nr 55391/13, 57728/13 i 74041/13).