statystyki

Kiedyś konflikty rozwiązywano szybko i honorowo. Jedna ze stron umierała

autor: dr hab. Maciej Jońca03.11.2018, 11:00
Skłonność do pieniactwa i natychmiastowego rozładowywania złych emocji była wśród rodaków powszechna.

Skłonność do pieniactwa i natychmiastowego rozładowywania złych emocji była wśród rodaków powszechna.źródło: ShutterStock

W międzywojennej Polsce korporacje studenckie uznające pojedynki liczono w dziesiątkach, podobnie jak i same wydarzenia, podczas których spory honorowe rozwiązywano za pomocą szabel, rapierów oraz pistoletów. Ginęli ludzie. Ostatni śmiertelny wypadek tego rodzaju miał miejsce nieomal w przeddzień końca starego świata

K orporacje akademickie, skupiające studentów oraz absolwentów przedwojennych uczelni wyższych, były elitarnymi stowarzyszeniami, których członków konsolidowała wiara we wspólne wartości. Zewnętrznymi atrybutami korporantów były: dekiel (nakrycie głowy), banda (materiałowa szarfa) oraz cyrkiel (monogram korporacji). Kolorystycznie dekiel i banda zwykle korespondowały z przyjętymi przez korporację barwami. Bycie korporantem nakładało obowiązek poznania, a następnie respektowania szczególnego decorum. Jego źródłem był honor, o który należało dbać, a w razie potrzeby również występować w jego obronie z orężem w ręku.

Rodowód studenckich stowarzyszeń sięga średniowiecza. Pobieranie nauk za granicą (np. na uniwersytetach w Bolonii czy Padwie) okazywało się wygodniejsze i przyjemniejsze, kiedy można było liczyć na wsparcie krajanów i ziomków. W grupie łatwiej było się również bronić, a zagrożeń nie brakowało. W cudzoziemskich krajach swoi lgnęli więc do swoich, co z czasem zostało sformalizowane. W okresie zaborów funkcjonowanie środowisk polskich na uniwersytetach miało krzewić kulturę polską na obczyźnie, a samą żakowską młódź chronić przed nadmiernym przesiąkaniem cudzoziemskimi wartościami.

W XIX w. dokonał się na zachodzie Europy ważny proces, który odcisnął piętno również na polskiej mentalności i wpłynął na rodzimą strukturę społeczną. Otóż wykształciła się wówczas nowa warstwa – inteligencja, której przedstawiciele zaczęli nawiązywać do etosu szlacheckiego. Inteligencja przejęła z niego wiele pojęć i zwyczajów. W Niemczech, których akademickie tradycje wywarły największy wpływ na polskie praktyki, wyrazem tego stało się upowszechnienie wśród korporantów tzw. menzur, czyli akademickich pojedynków.


Pozostało jeszcze 78% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze FB:

Komentarze (3)

  • Kpiarz (2018-11-04 10:54) Zgłoś naruszenie 11

    Łza się w oku kręci. Teraz nawet w sejmie można zwyzywać posłów od " mord zdradzieckich" , i nic.!!! A szkoda, bo sam bym co poniektórych zaprosił na ubitą ziemię........... 😁

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • StAAbrA(2018-11-04 17:51) Zgłoś naruszenie 10

    Jeśli chodzi o nowych , zamiejscowych właścicieli kilku milionów ha polskiej ziemi , oraz ich POmagierów , to chyba trzeba będzie znaleźć inny sposób ...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane