Wójt gminy 2 kwietnia 2008 r. nałożył na mieszkańca ponad 2,8 mln zł kary za usunięcie 133 drzew na terenie kilku działek ośrodka wypoczynkowego. Samorządowe Kolegium Odwoławcze (SKO) uchyliło w części jego decyzję i zmniejszyło jej wymiar, ale zaledwie o 30 tys. zł. W maju 2009 r. wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę sprawcy wycinki.
Wójt gminy 2 kwietnia 2008 r. nałożył na mieszkańca ponad 2,8 mln zł kary za usunięcie 133 drzew na terenie kilku działek ośrodka wypoczynkowego. Samorządowe Kolegium Odwoławcze (SKO) uchyliło w części jego decyzję i zmniejszyło jej wymiar, ale zaledwie o 30 tys. zł. W maju 2009 r. wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę sprawcy wycinki.
Jednak 1 lipca 2014 r. zapadł wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że obowiązek nałożenia przez właściwy organ samorządu terytorialnego administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia lub zniszczenie przez posiadacza nieruchomości drzewa lub krzewu są niezgodne z Konstytucją RP (sygn. akt SK 6/12). Kwestionowane przepisy miały stracić moc obowiązującą z upływem osiemnastu miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku.
Reklama
Sprawca wycinki 11 lutego 2016 r. złożył więc wniosek do SKO o wznowienie postępowania i całkowite uchylenie kary. Powołał się na rozstrzygnięcie TK. Samorządowe Kolegium Odwoławcze uznało, że decyzja o jej nałożeniu została wydana z naruszeniem prawa. Uznało jednak, że nie może jej uchylić, bo minęło już pięć lat od jej doręczenia.
Sprawca wycinki nie odpuszczał i zwrócił się 16 października 2017 r. do wójta gminy (jako organu I instancji) z wnioskiem o umorzenie kary administracyjnej w całości. Podkreślił, że decyzja o jej nałożeniu została uznana za wydaną z naruszeniem prawa. Powołał się też na postanowienie Naczelnika Urzędu Skarbowego o umorzeniu postępowania egzekucyjnego. Niemniej urząd skarbowy dokonał wpisu do hipoteki właściciela działki (o wartości 5,4 mln zł), z której to miała być zaspokojona wierzytelność wobec gminy.

Reklama
Mężczyzna we wniosku o umorzenie kary wskazał także na swój stan zdrowia, podeszły wiek (80 lat) oraz działanie w stanie wyższej konieczności w momencie wycinania roślin. Podniósł, że nasadził nowe drzewa, w ilości dużo większej niż wycięto. Podkreślił, że działał w celu usunięcia niebezpieczeństwa dla domków letniskowych oraz przechodniów (turystów w ośrodku wczasowym). Dodatkowo wskazał, że ma niewielkie mieszkanie i 3 tys. emerytury, a obiekt turystyczny jest użyczony. Sprzedaż tej części hipoteki sprawiłaby pozbycie się całego majątku jego i byłej żony. Argumentował, że TK w swoim wyroku wskazywał, że takie okoliczności trzeba brać pod uwagę przy wymierzaniu kary.
Wójt wydał decyzję, w której uwzględnił jego motywację. Umorzył część kary administracyjnej w kwocie 940 tys. zł a odmówił umorzenia ok. 1,9 mln zł. Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło jednak decyzję w całości i przekazało włodarzowi do ponownego rozpatrzenia z powodu niewłaściwego naliczenia ulgi. Powód? Powołanie się na nowe przepisy, które w dniu nakładania kary nie uprawniały wójta do udzielenia takiej ulgi.
Mężczyzna zaskarżył decyzję SKO do WSA. A ten stwierdził, że wójt prawidłowo uwzględnił oświadczenie majątkowe skarżącego, jego stan zdrowia oraz całokształt sytuacji dochodowej. I uznał, że gmina miała prawo umorzyć część kwoty na podstawie obecnych przepisów. W efekcie uchylił w całości decyzję SKO.

ORZECZNICTWO

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z 6 sierpnia 2018 r., sygn. akt II SA/Ol 379/18.