statystyki

Bezpieczeństwo narodowe, czyli ile jeszcze niespodzianek kryje RODO

autor: dr Paweł Litwiński10.07.2018, 07:25; Aktualizacja: 10.07.2018, 08:11
Polska nie zdecydowała się na rozwiązanie analogiczne do zastosowanego w Niemczech

Polska nie zdecydowała się na rozwiązanie analogiczne do zastosowanego w Niemczechźródło: ShutterStock

W ostatnich tygodniach przez media przetoczyło się istny nawał informacji związanych ze stosowaniem RODO: na RODO powoływały się władze cmentarza, policja, lekarze, nauczyciele, uczelnie… A tymczasem w prawie zupełnej ciszy można obserwować rozwój niezwykle ciekawej sytuacji, która nasze postrzeganie RODO może diametralnie zmienić.

O co chodzi? O przypadki rzekomego gromadzenia przez Ministerstwo Obrony Narodowej informacji dotyczących obywateli naszego kraju o innej niż polska przynależności narodowej. Takie działanie, gdyby miało miejsce pod rządami ustawy o ochronie danych osobowych z 1997 r. (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 922 ze zm; dziś już nie obowiązuje), wymagałoby istnienia przepisu rangi ustawy, który wprost zezwalałby MON na gromadzenie konkretnych danych osobowych. Gdyby takiego przepisu nie było, osoby zainteresowane mogłyby się zwrócić do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych ze skargą, a organ ten mógłby zabronić MON nielegalnego gromadzenia danych.

Ale od 25 maja mamy RODO. Ustawa z 1997 r. znajdowała zastosowanie do każdego przypadku przetwarzania danych osobowych, w tym w sektorze publicznym, chyba że sama stanowiła, że w pewnych przypadkach się jej nie stosuje. Tymczasem – co nam niestety bardzo często umyka – przepisy RODO nie powtarzają tej reguły. RODO nie znajduje zastosowania do takiego przetwarzania danych, które odbywa się w ramach działalności nieobjętej prawem Unii. Podstawowy problem polega na tym, że istnieją bardzo poważne wątpliwości co do tego, czy zakresem prawa Unii Europejskiej objęty jest cały obszar ochrony danych osobowych, czy może zakres zastosowania RODO zależy od tego, czy dana dziedzina prawa, w ramach której pojawia się kwestia ochrony danych osobowych, należy do zakresu prawa Unii. Mówiąc prościej, czy RODO stosuje się do ochrony danych osobowych w ogóle, jak ustawę z 1997 r., czy może tylko do ochrony danych osobowych tam, gdzie prawo Unii jest właściwe? A nie w każdym przypadku jest właściwe.

Przykładem takiej sytuacji, w której prawo Unii nie jest właściwe, jest „bezpieczeństwo narodowe”. Mówi o tym wprost samo RODO w motywie 16 preambuły. Ale czym jest „bezpieczeństwo narodowe”? W literaturze można znaleźć różne próby definiowania tego pojęcia, np. przez odwołanie się do działań podejmowanych dla zapewnienia przetrwania fundamentalnych wartości narodowych. Niestety, z punktu widzenia prawa takie podejście jest mało użyteczne, bo w dalszym ciągu nie wiemy, co tak naprawdę jest objęte bezpieczeństwem narodowym. Z kolei w Białej Księdze Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej wskazane zostały podmioty wykonujące zadania z zakresu bezpieczeństwa narodowego. Są to:


Pozostało jeszcze 63% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • bezprawnik(2018-07-16 12:26) Zgłoś naruszenie 41

    Ogólnonarodowa histeria w której cierpią tylko petenci.Urzędnicy są spętani strachem,stosują własną poza wszelką kontrolą przełożonych interpretację przepisów RODO.Tym samym szerzy się urzędnicze dyletanctwo przekraczanie kompetencji i uprawnień.Zwariowaliśmy na punkcie RODO.Kiedyś śp.L.Falandysz dla obozu władzy i na jej użytek zaczął stosować swoją wykładnię i "falandyzował" wszystko to co władza uznawała na swoją korzyść.Dzisiaj oto jesteśmy w sytuacji,kiedy dokładnie z tym samym mamy do czynienia w starciu z wystraszonym urzędnikiem któremu RODO spętało skutecznie rozum.Kto na tym ucierpi-? ten któremu przyjdzie stanąć oko w oko lub "ucho w ucho" z kimś takim.Istne narodowe szaleństwo opętało instytucje i urzędy.

    Odpowiedz
  • tanaka(2018-07-12 10:54) Zgłoś naruszenie 10

    Coraz bardziej można dojść do wniosku, że RODO nakłada dużo obowiązków a jednocześnie pogarsza stan ochrony danych osobowych. Przykładem jest uzasadniony cel prawny administratora i preambuła w pkt 47. Szeroka definicja i na koniec - marketing bezpośredni jest dopuszczalny bez zgody. Reklam i śmieci przybędzie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane