Przepis, który uniemożliwia występowanie o zaprzeczenie ojcostwa przez dojrzałe osoby, narusza konstytucję. Każdy powinien móc ustalić swoje pochodzenie.
Orzeczenie sądu konstytucyjnego zapadło w reakcji na skargę kobiety, która nie mogła skutecznie wnieść powództwa o zaprzeczenie ojcostwa. O tym, że mężczyzna, którego uważała za ojca, nie jest nim, dowiedziała się od matki dopiero w wieku 53 lat. Tymczasem art. 70 par. 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego przewiduje możliwość wytoczenia takiego powództwa nie później niż w ciągu trzech lat od osiągnięcia pełnoletności. W przypadku mężczyzn termin ten upływa wraz ze skończeniem 21 lat, a w przypadku kobiet nawet wcześniej (gdy kobieta przed ukończeniem 18. roku życia wychodzi za mąż, pełnoletność uzyskuje w dniu ślubu).
Brak możliwości uzyskania sądowego zaprzeczenia ojcostwa uniemożliwia w konsekwencji także wystąpienie o ustalenie ojcostwa biologicznego rodzica. Skarżąca uznała, że w efekcie doszło do naruszenia jej konstytucyjnych praw.