statystyki

Nie każdy może wstrzymać zasiedzenie

autor: Emilia Świętochowska18.04.2018, 19:00
Ustalenia I instancji wywoła wątpliwości sądu okręgowego, który rozpatrywał apelację

Ustalenia I instancji wywoła wątpliwości sądu okręgowego, który rozpatrywał apelacjęźródło: ShutterStock

Pozew złożony przeciwko posiadaczowi gruntu przez osobę, która nie jest jego właścicielem, nie przerywa biegu zasiedzenia – stwierdził siedmioosobowy skład SN w podjętej wczoraj uchwale.

Rozstrzygnięcie zapadło na kanwie sporu o warszawską nieruchomość między spadkobiercami byłej właścicielki a władzami miasta. Działka formalnie była objęta dekretem Bieruta, ale za PRL ratusz nie zrobił z niej żadnego użytku. Po wojnie pozostawała więc w rękach starej właścicielki. Kiedy kobieta zmarła w 1958 r., schedę przejęła po niej na mocy testamentu trójka spadkobierców. Po dokonaniu nieformalnego podziału działki każdy z nich objął w posiadanie swoją część.

Po wielu latach swobodnego korzystania z gruntów, w 1991 r. upomniały się o nie nowe władze miasta, oddając je w użytkowanie wieczyste stowarzyszeniu – pod budowę szpitala. W proteście przeciwko przejęciu działki na cele publiczne główny spadkobierca zablokował wstęp na nią geodetom, uniemożliwiając przygotowanie placu budowy. Od tego momentu zaczyna się skomplikowana, wielowątkowa batalia sądowa, która trwa do dziś. Stowarzyszenie wystąpiło do sądu przeciwko spadkobiercy – posiadaczowi gruntów – o ich wydanie. Po wielu latach sąd oddalił jednak powództwo windykacyjne, gdyż w międzyczasie następca prawny byłej właścicielki uzyskał wyrok unieważniający umowę o oddanie nieruchomości w użytkowanie wieczyste. W 2016 r. kolejny sąd orzekł, że mężczyzna w 2005 r. nabył przez zasiedzenie udziały we własności spornej działki. Jego zdaniem wytoczone przez użytkownika wieczystego powództwo windykacyjne nie przerwało biegu zasiedzenia, gdyż stowarzyszenie nie miało legitymacji procesowej czynnej. Umowa o oddanie gruntu w użytkowanie wieczyste została bowiem prawomocnie unieważniona z mocą wsteczną.


Pozostało jeszcze 56% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • jan(2018-04-19 07:13) Zgłoś naruszenie 170

    I to jest własnie REPRYWATYZACJA PO POLSKU?Zamiast w kulturalny sposób oddać to co im się słusznie należy to stawia się przed nimi takie ogromne bariery.A złodziejom oddawali bez żadnych przeszkód.Skandal!!!!l

    Odpowiedz
  • ?(2018-04-19 12:14) Zgłoś naruszenie 20

    Posiadacz,ktory nie jest wlascicielem.A jak to leci np. z pojazdami?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane