statystyki

Prawo nie może być narzędziem w rękach przestępców

autor: Katarzyna Jędrzejewska27.03.2018, 07:32; Aktualizacja: 13.02.2020, 16:09
Dochodzi do różnych nadużyć w samych spółdzielniach, m.in. w Łodzi, Warszawie

Dochodzi do różnych nadużyć w samych spółdzielniach, m.in. w Łodzi, Warszawieźródło: ShutterStock

- Wierzyciel, który wchodzi w relację ze spółdzielnią mieszkaniową, powinien zdawać sobie sprawę z tego, że ryzykuje - wyjaśnia dr hab. Paweł Księżak, prof. w Katedrze Prawa Cywilnego Uniwersytetu Łódzkiego.

Sąd Najwyższy wielokrotnie orzekał o skutkach upadłości spółdzielni mieszkaniowej. Z licznych jego postanowień wynika, że z chwilą upadłości spółdzielcze prawo własnościowe do lokalu przekształca się w odrębną własność, a hipoteka przymusowa kaucyjna łączna nie wygasa, tylko jej ciężar przechodzi na wszystkich właścicieli lokali. Słowem, to oni stają się odpowiedzialni za długi upadłej spółdzielni. Pan się z tą tezą nie zgadza?

Moim zdaniem ta teza jest całkowicie błędna. Od strony prawnej nie da się tego wytłumaczyć krótko i jasno, bo splatają się tu przepisy trzech różnych ustaw: prawa upadłościowego, ustawy o księgach wieczystych i hipotece oraz ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.

A gdyby spróbować wytłumaczyć to prostym, nieprawniczym językiem?

Nie można godzić się z tym, że uprawniony, który miał spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, nagle, z chwilą przekształcenia jego prawa w odrębną własność, jest zaskakiwany hipoteką pojawiającą się w jego księdze wieczystej. Mało tego, teza SN jest niesprawiedliwa. Bo jak wytłumaczyć to, że spółdzielca, który przez lata mieszka sobie spokojnie w swoim mieszkaniu, nigdy nie miał żadnych długów, nie uczestniczył w zaciąganiu żadnych zobowiązań przez spółdzielnię, nagle może stracić swoje mieszkanie? Przepisy jednoznacznie wskazują, że spółdzielca nie odpowiada za długi spółdzielni, także gdy ona upadnie.

Sąd Najwyższy uważa inaczej.

Wykładnia przyjmowana przez Sąd Najwyższy jest nie do przyjęcia, jej się nie da prawnie uzasadnić. Trzeba pamiętać, że spółdzielnia jest odrębną osobą prawną. Sama odpowiada za swoje długi. Spółdzielca może najwyżej odpowiadać do wysokości wniesionego przez siebie wkładu. Mało tego, po to właśnie jest w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych przepis, który mówi, że w razie upadłości spółdzielni spółdzielcze własnościowe prawa do lokalu przekształca się w odrębną własność, żeby chronić tego spółdzielcę. Czyli żeby wzmocnić jego pozycję, a nie osłabić. Taki jest tego sens.


Pozostało jeszcze 68% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane