Wchodząca jutro w życie nowelizacja przewiduje, że osoba zaatakowana we własnym domu nie poniesie kary. Ale tylko w sytuacji, gdy nie przesadzi z reakcją obronną.
Do tej pory zgodnie z art. 25 par. 2 kodeksu karnego przekroczenie granic obrony koniecznej nie skutkowało ukaraniem tylko jeśli sprawca działał pod wpływem strachu lub wzburzenia, które były w dodatku usprawiedliwione okolicznościami zamachu. Natomiast gdy sposób obrony był niewspółmierny do zagrożenia, sąd mógł zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary albo nawet odstąpić od jej wymierzania.
Od jutra sąd nie ukarze sprawcy, gdy ten przekroczył granice obrony koniecznej, odpierając atak napastnika, który wdarł się do mieszkania, lokalu, domu lub na przylegający do nich ogrodzony teren. Ale co bardzo ważne, karalność będzie wyłączona tylko jeśli przekroczenie granic obrony koniecznej nie było rażące.