Nowe uprawnienia w stosunku do władzy sądowniczej zyskają Sejm i prezydent. Kadencje obecnych członków KRS wygasną , a sędziowie SN powyżej 65. roku życia przejdą w stan spoczynku.
Autorzy nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz ustawy o Sądzie Najwyższym mówią o potrzebie uzdrowienia sytuacji i przywróceniu zachwianej wcześniej równowagi. Ich przeciwnicy ripostują, że zmiany spowodują upolitycznienie sądownictwa i nie rozwiążą żadnych problemów, z jakimi boryka się obecnie trzecia władza. Różnice te były bardzo widoczne podczas zakończonej w piątek debaty nad prezydenckimi ustawami.
Mimo wielu godzin dyskusji, w której udział brali m.in. Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich, Dariusz Zawistowski, przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa oraz Stanisław Zabłocki, prezes SN kierujący pracami Izby Karnej SN, senatorowie postanowili przyjąć bez żadnych korekt obie ustawy autorstwa prezydenta. Nie skłoniły ich do głębszej refleksji nawet obawy wyrażane przez Marcina Warchoła, wiceministra sprawiedliwości. Ten bowiem ostrzegał m.in., że nowa instytucja skargi nadzwyczajnej może mieć negatywny wpływ na działalność różnych organów.