Odpowiedzią na niejasną politykę blokowania profili w social mediach ma być zmuszenie ich do poddania się polskiemu prawu. Ale mało prawdopodobne, że to się uda.
Robocza wersja nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, która niedawno wyciekła do mediów, zakłada objęcie rodzimą jurysdykcją zagraniczne serwisy społecznościowe działające na terenie Polski we wszelkich sprawach związanych z wolnością słowa oraz prawem do pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Facebook czy inni internetowi giganci nie mogliby ograniczać ani utrudniać dostępu do swoich usług ze względu na poglądy czy regulamin funkcjonowania portalu. Co więcej, jak potwierdzała minister cyfryzacji Anna Streżyńska, planowane jest także precyzyjne uregulowanie w polskim prawie procedury zgłaszania naruszeń do operatora serwisu, weryfikowania ich zasadności oraz blokowania bezprawnych treści (tzw. procedura notice and takedown).
Uniemożliwić dostęp