statystyki

Niekończąca się opowieść o pewnej dyscyplinarce

autor: Karolina Andrzejak19.09.2017, 07:34; Aktualizacja: 19.09.2017, 10:00
prawo, Temida, sąd, wyrok, orzeczenie, sądownictwo

Istotne – nie tylko od strony wizerunkowej, ale także funkcjonowania sądów – jest to, aby winni ponosili konsekwencje swoich zachowań, a w skrajnych przypadkach byli odsuwani od pełnionych funkcji.źródło: ShutterStock

W czasie, w którym podkreśla się fatalny stan sądów powszechnych, potrzebę przebudowy całego systemu i oczyszczenia zawodu sędziego, szczególną uwagę zwracają postępowania dyscyplinarne.

Istotne – nie tylko od strony wizerunkowej, ale także funkcjonowania sądów – jest to, aby winni ponosili konsekwencje swoich zachowań, a w skrajnych przypadkach byli odsuwani od pełnionych funkcji. Tymczasem w jednym z głośnych już postępowań dyscyplinarnych sędziego obwinionego m.in. o nakłanianie świadka do zmiany zeznań od dwóch lat nie zapadło prawomocne orzeczenie. Nasuwa się więc pytanie, dlaczego w sprawie, w której stawiane zarzuty nie są przecież błahe, rozstrzygnięcie sądu dyscyplinarnego już drugi raz zostało uchylone przez Sąd Najwyższy?

Zaczęło się od miłości. Sędzia się zakochał i zaręczył. Związek miał wyjątkowo burzliwy przebieg, gdyż zaangażowane w niego osoby charakteryzowały się dużym temperamentem. W kontaktach ze swoją wybranką sędzia łatwo wpadał w gniew. Zdarzyło się, że wskutek sprzeczki zniszczył mienie kobiety o wartości blisko 1,2 tys. zł. Wreszcie zapadła decyzja o rozstaniu, z czym najwyraźniej mężczyzna nie mógł się pogodzić. Wysyłał do byłej narzeczonej obelżywe SMS-y i ogólnie mówiąc nie dawał jej spokoju. Kobieta poinformowała prokuraturę o groźbach i zniszczonej własności. Śledztwo zostało wszczęte, powołano świadka. I tutaj pojawia się najcięższy zarzut, który z jakiegoś powodu do dzisiaj nie został w pełni wyjaśniony przez sąd dyscyplinarny. Powstało bowiem przypuszczenie, że sędzia próbował tego świadka nakłonić do zmiany zeznań.


Pozostało 63% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane