65 zł – tyle w 2016 r. wyniosła średnia wysokość pomocy udzielanej przy wyjściu z zakładu karnego skazanym, którzy nie mają zapewnionych na wolności dochodów.
Takie pieniądze nie tylko nie pozwalają na utrzymanie się choćby przez kilka dni, ale, jak skarżą się więźniowie, często nie wystarczają na sfinansowanie dojazdu do miejsca zamieszkania. Zdaniem Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i Stowarzyszenia Interwencji Prawnej fakt, że środków na koncie Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej jest coraz więcej, wcale nie musi oznaczać polepszenia sytuacji osób wychodzących na wolność czy ofiar.
Reklama
Wszystko przez zmianę przepisów. Od 12 sierpnia pieniądze, które trafiają do funduszu m.in. z nawiązek zasądzanych od pijanych kierowców (w kwocie m.in. 5 tys. zł), mogą być przeznaczane nie tylko na pomoc pokrzywdzonym i postpenitencjarną, ale też na przeciwdziałanie przemocy. Poza tym będą mogły po nie sięgać, prócz organizacji pozarządowych, także jednostki sektora finansów publicznych, które z tych pieniędzy będą mogły realizować swoje ustawowe zadania. Środki będą mogły zatem zostać wykorzystane na szkolenia dla policji i prokuratury lub np. zakup radiowozów czy karetek.
HFPC i SIP w piśmie do Ministerstwa Sprawiedliwości obawiają się, że tak znaczące poszerzenie zadań funduszu może doprowadzić do marginalizacji tych, które dotychczas były podstawowe. Tymczasem, jak wskazują, pomoc postpenitencjarna jest jednym z kluczowych elementów procesu resocjalizacji skazanych i znacząco ułatwia ich readaptację po opuszczeniu zakładu karnego czy aresztu. – Efektywna pomoc postpenitencjarna niweluje przy tym ryzyko recydywy, co w konsekwencji prowadzi do spadku przestępczości, redukcji negatywnych zjawisk jej towarzyszących i wydatków przeznaczanych na jej zwalczanie – czytamy w piśmie do MS. Organizacje zwracają przy tym uwagę, że pomiędzy 2012 i 2016 rokiem środki przeznaczane w ramach funduszu na pomoc postpenitencjarną drastycznie spadły – z 24 do 15,9 mln zł. W efekcie np. na dopłaty do czynszów dla 120 więźniów opuszczających zakłady karne w 2016 r. przeznaczono nieco ponad 18 tys. zł (średnio 153 zł).
Sumy przekazywane na pomoc postpenitencjarną stanowią drobny ułamek ubiegłorocznych przychodów funduszu, które wyniosły 328 mln zł. Dlatego, zdaniem organizacji pozarządowych, MS jeszcze raz powinno rozważyć kwestię zmian w sposobie działania instytucji i zwiększenie nakładów na politykę postpenitencjarną oraz wsparcie dla osób pokrzywdzonych, a nie na zwalczanie przestępczości.