MS zapowiada kompleksową reformę modelu funkcjonowania biegłych sądowych, ale wyklucza zmiany dotyczące najbardziej gardłowej kwestii: niskich wynagrodzeń.



O potrzebie podwyższenia stawek oferowanych sądowym ekspertom – zwłaszcza w dziedzinach deficytowych, takich jak szeroko pojęta medycyna – od lat mówi się nie tylko w samym środowisku, lecz także wśród sędziów i pełnomocników. Jak wynika z opublikowanego w tym roku raportu Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości, ponad połowa prezesów sądów okręgowych, którzy są odpowiedzialni za prowadzenie list biegłych, uważa, że utrzymują się one na zbyt niskim poziomie. W szczególności dotyczy to biegłych lekarzy. – Wynagrodzenia otrzymywane przez nich na rynku są poza zasięgiem sądów i stron. Podobnie trudno jest zachęcić do sporządzenia ekspertyzy biegłych rewidentów, których normalne stawki są kilkakrotnie wyższe od tych przyznawanych przez sądy. Motywacją w ich przypadku może być tylko chęć podjęcia nowego wyzwania zawodowego lub służba publiczna – mówi sędzia Hanna Kaflak-Januszko z wydziału cywilnego Sądu Rejonowego w Słupsku.