Sąd karny nie musi zlecać nowej opinii psychiatrycznej o stanie szczególnie niebezpiecznego przestępcy, jeśli ten w zamkniętym ośrodku nadal zachowuje się agresywnie i nie zgadza się na leczenie – uznał Europejski Trybunał Praw Człowieka w sprawie D.J., którego niemiecki sąd ze względów prewencyjnych kazał izolować po odbyciu kary.
Reklama
Sprawca dostał pierwotnie sześć i pół roku więzienia za usiłowanie zabójstwa swojej byłej dziewczyny (kilkakrotnie ugodził ją w szyję nożyczkami). Ale ponieważ był już w przeszłości 15-krotnie karany za mniej lub bardziej poważne przestępstwa, w tym napaść seksualną i zgwałcenie, sąd zakwalifikował go jako szczególnie niebezpiecznego przestępcę. Podstawą takiej oceny były przede wszystkim opinie psychiatryczne i psychologiczne przygotowane po zakończeniu odbywania kary przez D.J.
Biegli zgodnie uznali, że sprawca cierpiał na zaburzenia osobowościowe pociągające za sobą wysokie ryzyko popełnienia kolejnych przestępstw wobec kobiet, a terapia nie przynosiła dotąd żadnych rezultatów. Po roku postpenalnej izolacji sąd potwierdził swoją decyzję o jej kontynuacji (niemieckie prawo, podobnie jak polskie, przewiduje okresową ocenę zasadności dalszego zamknięcia w przypadku szczególnie groźnych sprawców).
Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił rozpoznania skargi D.J. kwestionującej pozbawienie go wolności, zaś sąd regionalny nie przychylił się do wniosku o sporządzenie nowej, zewnętrznej opinii psychiatrycznej po roku. Rozstrzygnięcie to potwierdził sąd odwoławczy. Sprawca został warunkowo zwolniony w 2013 r. Zanim opuścił zakład, złożył jednak skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, w której stawiał zarzut, że prewencyjna izolacja naruszała zakaz pozbawienia wolności bez prawomocnego wyroku sądowego (art. 5 ust. 1 konwencji). Przekonywał zwłaszcza, że przedłużenie jego pobytu w zakładzie zamkniętym nie było konsekwencją nowego popełnionego przez niego przestępstwa, zaś opinia stwierdzająca, że stanowi trwałe zagrożenie dla społeczeństwa, była niewystarczająca i przestarzała. Skarżył się również, że z powodu izolacji nie mógł uczestniczyć w sesjach terapeutycznych, w których brał udział poza więzieniem w okresie trwania postępowania odwoławczego.
ETPC podkreślił, że decyzja o przedłużeniu pozbawienia wolności przestępcy po odbyciu przez niego kary musi opierać się nie tylko na jego związku przyczynowym z wyrokiem skazującym, lecz także na aktualnej ocenie eksperckiej stwierdzającej, w jakim stopniu sprawca stwarza zagrożenie dla społeczeństwa. A zdaniem trybunału w Strasburgu opinia psychiatryczno-psychologiczna dotycząca skarżącego pozostawała kompletna i wystarczająco aktualna. Nie było też dowodu na to, że terapia, w której sprawca uczestniczył na wolności, przyniosła jakieś efekty. Pracownicy ośrodka, w którym był przetrzymywany, potwierdzali, że wciąż zachowywał się agresywnie i impulsywnie, a na dodatek odmawiał leczenia. Dlatego w ocenie ETPC decyzja o przedłużeniu izolacji przestępcy była uzasadniona celami wynikającymi z wyroku skazującego.
ORZECZNICTWO
Wyrok ETPC z 7 września 2017 r. w sprawie D.J. przeciwko Niemcom, skarga nr 45953/10. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia