Zastosowanie prawa łaski nie jest przesłanką umorzenia postępowania karnego. A to dlatego że, jak uznał Sąd Najwyższy, skutecznie ułaskawić można jedynie osobę, w sprawie której postępowanie karne zostało już w sposób prawomocny zakończone.
Tak więc Trybunał Konstytucyjny nie powinien zajmować się wnioskiem ministra sprawiedliwości, który domaga się uznania za niezgodne z ustawą zasadniczą przepisów kodeksu postępowania karnego zawierających przesłanki wnoszenia kasacji. Takie tezy stawia w przesłanym TK stanowisku Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich.
Zbigniew Ziobro tymczasem chce, aby TK stwierdził niekonstytucyjność m.in. art. 523 par. 3 k.p.k. Stanowi on, że kasację na niekorzyść można wnieść jedynie w razie uniewinnienia oskarżonego albo umorzenia postępowania. Zdaniem MS przepis ten, jako że nie rozróżniono w nim podstaw umorzenia postępowania, umożliwia wniesienie kasacji także wówczas, gdy umorzenie było efektem zastosowania przez prezydenta aktu łaski.
Reklama
RPO ocenia jednak, że problem postawiony przez Ziobrę ma charakter teoretyczny. Jak bowiem stwierdza, zastosowanie prawa łaski nie może być przesłanką umorzenia postępowania. „Jak podkreślił Sąd Najwyższy, prawo łaski może być bowiem skutecznie wykonane dopiero po prawomocnym zakończeniu postępowania karnego. W tym momencie nie wchodzi już w grę umorzenie postępowania, bowiem zostało ono zakończone, zaś znaczenie aktu łaski sprowadza się do darowania kary i »puszczenia w niepamięć« czynu sprawcy” – tłumaczy Bodnar.
RPO odwołuje się do kontrowersyjnej uchwały podjętej przez siedmioosobowy skład SN w sprawie dotyczącej m.in. Mariusza Kamińskiego, koordynatora ds. służb specjalnych (sygn. akt I KZP 4/17). Ta jest podważana m.in. właśnie przez MS, które twierdzi, że SN nie ma kompetencji do badania prawidłowości skorzystania przez głowę państwa z przysługującej mu osobistej prerogatywy.

Reklama
RPO uważa jednak, że takiej tezy nijak nie da się udowodnić na gruncie zapisów ustawy zasadniczej. Jego zdaniem nie da się tego zrobić, powołując się, jak uczynił to MS, na art. 144 ust. 3 konstytucji. Przepis ten zawiera wyjątki od zasady określonej w ust. 2 tego przepisu i stanowi, które akty urzędowe prezydenta nie wymagają dla swej ważności podpisu prezesa Rady Ministrów. Wśród tych wyjątków znalazł się także akt łaski. Ale zdaniem RPO trudno jest z tego przepisu wywieść normę, jakoby prerogatywy prezydenta pozostawały poza wszelką właściwością jakichkolwiek organów państwa polskiego.
Adam Bodnar nie zgodził się ze Zbigniewem Ziobrą także co do rzekomej niekonstytucyjności innego przepisu k.p.k., a mianowicie art. 529. Stanowi on, że wniesieniu i rozpoznaniu kasacji na korzyść oskarżonego nie stoi na przeszkodzie m.in. akt łaski. Tak więc, jak zauważa RPO, w przypadku wydania aktu łaski niedopuszczalne jest wniesienie kasacji na niekorzyść. MS wywodzi z tego przepisu normę przeciwną – że dopuszczalne jest wniesienie kasacji na niekorzyść oskarżonego w przypadku zastosowania aktu łaski. Dlatego też dąży do wyeliminowania takiej możliwości ze stanu prawnego. Tymczasem, jak zauważa RPO, obecny stan prawny jest zbieżny z tym, do którego zdaje się dążyć Zbigniew Ziobro.