Sporządzający akt zawierający nietypowe postanowienia lub wyjątkowo szerokie pełnomocnictwa powinien bardzo dokładnie sprawdzić tożsamość osób.
W połowie grudnia 2006 r. u notariusza Henryka M. zjawili się dwaj bracia Jan Bohdan J. i Stefan J. W kancelarii wylegitymowali się jeszcze „książeczkowymi” dowodami osobistymi (były w użyciu do 2008 r.), które pobieżnie sprawdziła obsługująca ich asesor notarialna.
Następnie sporządzono pełnomocnictwo notarialne, którego obaj bracia udzielili Zdzisławowi P. Na jego podstawie mógł on podejmować wszelkie czynności prawne, w tym sprzedać należące do braci nieruchomości położone w Jastrzębiej Górze, niedaleko morza. Zdzisław P. mógł również nabyć na własność tę nieruchomość. Obaj bracia złożyli dokumenty mówiące o tym, że nabyli ją jeszcze w 1932 roku. Grunt nie zmienił przez lata właścicieli, toteż nie miał założonej współczesnej księgi wieczystej, ale jeszcze przedwojenną księgę hipoteczną.