statystyki

Informacja publiczna: Urząd nie może sam zmieniać klasyfikacji wniosku

autor: Piotr Pieńkosz09.06.2017, 17:00
kontrola, urzędnik

Co powinien zrobić urzędnik po otrzymaniu wniosku o udostępnienie określonych danych, gdy ma wątpliwości co do zamiarów wnioskodawcy?źródło: ShutterStock

Tryby dostępu i reguł dalszego ponownego wykorzystywania informacji sektora publicznego nie mogą w sposób nieuzasadniony naruszać prawa do uzyskiwania informacji publicznej i jej rozpowszechniania - mówi Krzysztof Świtała z Katedry Prawa Informatycznego na Wydziale Prawa i Administracji UKSW.

Główny problem urzędów polega na tym, że nie potrafią rozróżnić, kiedy mają do czynienia z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej, a kiedy z wnioskiem o przekazanie danych w celu ich ponownego wykorzystywania. Czy decyduje o tym komercyjny zamiar wykorzystania informacji przez wnioskodawcę?

Niekoniecznie. Zgodnie z art. 2 ust. 2 ustawy z 25 lutego 2016 r. o ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 352 ze zm.) przez ponowne wykorzystywanie informacji sektora publicznego należy rozumieć wykorzystywanie tej ostatniej przez osoby fizyczne, osoby prawne i jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej zarówno w celach komercyjnych, jak i niekomercyjnych. Kluczowe jest to, że będzie to inny cel niż ten pierwotny, dla którego informacja została wytworzona. Artykuł 7 ust. 1 ustawy stanowi zaś, że przepisy tego aktu prawnego nie naruszają prawa dostępu do informacji publicznej ani wolności jej rozpowszechniania.


Pozostało 65% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • u.(2017-06-09 18:50) Zgłoś naruszenie 30

    Państwo nam daje szereg praw (nie koniecznie takich, jakie byśmy chcieli). Każdy z nas może sobie napisać pismo np. do Wójta jakiegoś przysłowiowego "Pcimia", w którym nigdy nie był i gdzie nie ma żadnych interesów z żądaniem udostępnienia szczegółowych informacji na przeróżne tematy i jeśli tylko nie będą to informacje niejawne, ani np. dane osobowe, to taki wójt musi nam w ciągu 2 tygodni odpowiedzieć, chociaż musiałby zamknąć urząd, bo wszyscy urzędnicy zamiast obsługiwać interesantów musieliby opracowywać dla nas "informację publiczną". Jeśli takich wniosków wpływałoby dużo, wtedy urząd mógłby zostać całkiem sparaliżowany i nic nie robić, tylko udzielać informacji publicznej. Są tacy, którzy z zadawania pytań urzędom zrobili sobie chyba swego rodzaju hobby, bo piszą takie pisma bez opamiętania. Był jakiś projekt, że w ustawie o dostępie do informacji publicznej postawić jakieś warunki, tzn., żeby ktoś, kto zadaje pytanie, przynajmniej uprawdopodobnił, że mu to jest do czegoś potrzebne, a nie tylko, że jest ciekawy. Ja do żadnego wójta nie napiszę, bo nic mnie to nie obchodzi, a od jego kontrolowania są odpowiednie organy, ale ludzie są różni i dlatego powinno to być jakoś ograniczone, żeby nie każdy i nie zawsze mógł się domagać od jakiegoś urzędu informacji publicznej na różne tematy.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane