Ustawa, która miała uderzyć w nieodpowiedzialnych dłużników, paradoksalnie części z nich pomoże. Niektórzy nawet opuszczą zakłady karne, mimo że od lat nie łożą na swe dzieci.
„Dla dobra dziecka”, „wspólna korzyść”, „polskie przepisy były do tej pory wyjątkowo niedoskonałe”, „raj dla cwaniaków”, „zmieniamy to”. Tak nowelizację kodeksu karnego (Dz.U. z 2017 r. poz. 952) zachwalał na początku maja minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Obowiązuje ona od 31 maja. I już pojawia się wokół niej wiele wątpliwości.
Na poczytnym blogu Sub Iudice prowadzonym przez sędziego kilka dni temu umieszczony został wpis o znamiennym tytule: „Dekryminalimentacja”. Autor wskazuje w nim, że posłowie, którzy chcieli ograniczyć bezkarność ludzi niepłacących alimentów, uchwalili przepis o zupełnie przeciwnym skutku.
Dekryminalimentacja