Zasadą w sprawie o rozwód jest rozstrzygnięcie o winie rozkładu pożycia małżeńskiego. Jedynie zgodna wola małżonków spowoduje, że sąd zaniecha orzekania o winie. Jeśli małżonkowie są zgodni co do odstąpienia od badania winy, to sąd takim stanowiskiem stron jest związany.
Reklama

W pozostałych sytuacjach sąd zobowiązany jest ustalić, czy w ogóle któryś z małżonków ponosi winę rozkładu pożycia, a po udzieleniu pozytywnej odpowiedzi w tym zakresie – który z nich. Możliwe jest zarówno obciążenie winą jednego z nich, jak również oboje.

Rozkład pożycia z powodu zdrady

Wśród najczęściej występujących w praktyce przyczyn rozkładu pożycia małżeńskiego wymienia się m.in. zdradę małżeńską. Nie ulega wątpliwości, że fizyczny akt płciowy jest zawinioną przyczyną rozkładu pożycia. Zdrada narusza normy moralne i jest przejawem rażącej nielojalności wobec współmałżonka. Małżonek dopuszczający się zdrady z reguły bywa uznawany winnym rozkładu pożycia (wyrok Sądu Najwyższego z 6 maja 1997 r., I CKN 86/97). Już w latach pięćdziesiątych Sąd Najwyższy stwierdził, że naruszeniem wierności małżeńskiej jest wszelkie zachowanie jednego z małżonków wobec osoby trzeciej płci odmiennej, które może stwarzać pozory cudzołóstwa lub w inny sposób wykracza poza granice przyjętej normalnie obyczajowości i przyzwoitości (orzeczenie SN z 24 kwietnia 1951 r., C 735/50). Orzeczenie straciło o tyle na aktualności, iż obecnie wskazuje się, że zachowania takie należy uznać za naganne wobec współmałżonka także wtedy, gdy dotyczą osób tej samej płci.
Nie można także ograniczać zdrady wyłącznie do fizycznego aktu seksualnego. Pozory zdrady, o których pisał Sąd Najwyższy, mogą stanowić wszelkie zachowania, które u osób postronnych mogą wywoływać przekonanie o pozostawaniu przez małżonka w bliskich relacjach z osobą trzecią. Pozostawienie żony czy męża samych, przy jednoczesnym spędzaniu czasu z inną osobą, zerwanie więzi uczuciowych i przeniesienie uczuć na inną osobę, brak szczerości co do rzeczywistych uczuć – to także może zostać uznane za zdradę, tzw. emocjonalną. Nową sytuację stworzyły popularne od kilku lat portale społecznościowe. Nawiązywane za ich pośrednictwem bardzo bliskie kontakty powodują, że osoba męża czy żony schodzi na drugi plan, natomiast najważniejsze kwestie życiowe omawiane są z partnerem bądź partnerką „internetową” (wyroki Sądu Apelacyjnego w Warszawie VI ACa 1027/11, VI ACa 1088/11, VI ACa 1165/11).

Rozkład pożycia a nowy związek

Samo określenie zachowań, które mogą zostać uznane w konkretnym przypadku za zdradę, to jedno, natomiast w postępowaniu rozwodowym istotne jest jeszcze udowodnienie, kiedy do owej zdrady miało dojść. Czym innym jest bowiem zdrada, która faktycznie stała się przyczyną rozkładu pożycia małżeńskiego, a czym innym sytuacja, w której powyższe zachowania wystąpiły już po rozkładzie pożycia małżeńskiego, który nastąpił z innych przyczyn.

Częstym jest tłumaczenie zdrady negatywnym postępowaniem drugiego małżonka, co stanowić ma usprawiedliwienie ułożenia sobie życia w inny sposób, z inną osobą. Zatem jeśli rozkład pożycia nastąpił z innych niż zdrada przyczyn, w szczególności zachowania się drugiego małżonka, małżonek, który dopuścił się cudzołóstwa, nie może być uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia. Fakt, że żona opuściła męża nie może być potraktowany jako wyłącznie zawiniona przez nią przyczyna rozkładu pożycia, gdy uczyniła to ze słusznej przyczyny, leżącej po jego stronie (wyrok Sądu Najwyższego z 26 stycznia 1999 r., III CKN 128/98).

W praktyce taki małżonek nie tylko nie zostaje uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, ale często w ogóle nie zostaje uznany za winnego. Związek jednego z małżonków z innym partnerem w czasie trwania małżeństwa, ale już po wystąpieniu zupełnego i trwałego rozkładu pożycia między małżonkami (przesłanka pozytywna dla orzeczenia rozwodu), nie daje podstawy do przypisania temu małżonkowi winy za ten rozkład (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28 września 2000 r., IV CKN 112/00). Dla ustalenia bowiem, który z małżonków ponosi winę za rozkład pożycia małżeńskiego istotne są zachowania, które miały miejsce wcześniej.

Jednocześnie jednak zachowania małżonków w okresie, gdy rozkład ich pożycia małżeńskiego był już zupełny i trwały, nie są bez znaczenia dla oceny przesłanek rozwodowych. Małżonkowie są zobowiązani do wzajemnej lojalności i przyzwoitego zachowania się wobec siebie przez cały czas trwania małżeństwa. Jeśli niewłaściwe zachowanie małżonków stało się przyczyną rozkładu pożycia, wówczas ponoszą skutki w postaci możliwości przypisania im winy rozkładu. Jeśli natomiast niewłaściwe zachowanie małżonków lub jednego z nich miało miejsce po powstaniu i utrwaleniu rozkładu pożycia i nie może być uznane za jego przyczynę, oceniać je trzeba z punktu widzenia przesłanki zasad współżycia społecznego, dla oceny zgodności orzeczenia rozwodu z tymi zasadami oraz oceny zgodności z nimi odmowy zgody na rozwód małżonka, któremu nie można przypisać winy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 21 marca 2003 r., II CKN 1270/00).

Wina rozkładu pożycia

Ustalając, czy któryś z małżonków ponosi winę rozkładu pożycia, a jeśli tak to który, sąd powinien ustalić, czy pomiędzy zachowaniami stron zachodzi związek przyczynowy. Związek taki nie zachodzi, gdy naganne zachowania (np. wstąpienie w nowy związek) miały miejsce już po nastąpieniu zupełnego i trwałego rozkładu pożycia.

Orzekając w przedmiocie winy, sąd powinien ustalić, czy występuje sprzeczność zachowania się albo postępowania małżonka z normami prawnymi lub zasadami współżycia, określającymi obowiązki małżonków, a sprzeczności tej towarzyszy umyślność lub niedbalstwo tegoż małżonka (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 12.03.2012 r., I ACa 35/2010). W prawie rodzinnym w związku z ustaleniem winy rozkładu pożycia małżeńskiego nie stopniuje się tej winy na mniejszą i większą. Podstawą uznania winy małżonka jest ustalenie, że jego bezprawne, naganne i zawinione zachowanie przyczyniło się w jakimkolwiek stopniu do powstania bądź utrwalenia rozkładu pożycia. Małżonek, który zawinił powstanie jednej z kilku przyczyn rozkładu, staje się współwinny, chociażby drugi współmałżonek dopuścił się wielu i to cięższych przewinień.