- Można się zastanawiać, czy społeczeństwo nie powinno mieć większego wpływu na funkcjonowanie sądownictwa. Jednak nie poprzez przyznanie obywatelom prawa wyboru sędziów - mówi w wywiadzie dla DGP Dariusz Zawistowski, przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa.

Sędziowie zasiadający w radzie to kasta. Takiego sformułowania użył minister sprawiedliwości. Miał rację?

Do tego typu komentarzy trudno się odnosić. Rozumiem, że pan minister nawiązał w ten sposób do wypowiedzi jednego sędziego, która padła podczas kongresu sędziów. To prawda, że wówczas użyto takiego stwierdzenia, ale w zupełnie innym kontekście. Autorce tej wypowiedzi chodziło bowiem o podkreślenie tego, że na sędziach ciążą wyjątkowe obowiązki, a nie że mają oni wyjątkowe przywileje. Sens tej wypowiedzi został więc wypaczony. My nie jesteśmy żadną kastą.