Niskie wynagrodzenia, a przede wszystkim brak perspektyw zawodowych – to bolączki, z jakimi od wielu lat muszą się mierzyć asystenci sędziów. Mowa tutaj przede wszystkim o tych osobach, które ukończyły tzw. starą aplikację i zdały egzamin sędziowski, jednak z powodu likwidacji asesury sędziami nie zostały.
Do tej pory tę grupę przed odejściem z sądów powstrzymywała świadomość, że w dłuższej perspektywie w końcu sędziami zostaną. Zgodnie jednak z projektem nowelizacji ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury, który przygotowało Ministerstwo Sprawiedliwości, tzw. starzy aplikanci, po pięciu latach od wejścia nowych przepisów w życie, nie będą już mogli startować w konkursach na stanowiska sędziowskie. „Powyższe w połączeniu ze skandalicznie niskim wynagrodzeniem spowoduje masowe odejścia ze stanowiska asystenta sędziego, albowiem zawód ten nie będzie w żaden sposób atrakcyjny” – ostrzega w opinii do projektu Ogólnopolskie Stowarzyszenie Asystentów Sędziów. A to może być spory problem, gdyż asystenci stanowią dla sędziów ogromne wsparcie w pracy.
Stowarzyszenie uważa również, że projekt po prostu faworyzuje aplikantów KSSiP kosztem osób, które kończyły szkolenia w poprzednim systemie. Jego zdaniem to niesprawiedliwe oraz sprzeczne z konstytucyjnymi zasadami równości wobec prawa oraz równego dostępu do służby publicznej. Dlatego też OSAS apeluje o nieodbieranie starym aplikantom możliwości ubiegania się o stanowisko sędziego, ewentualnie o wydłużenie do 10 lat okresu, w jakim będzie to możliwe.
Reklama
Ponadto stowarzyszenie polemizuje z tezami na temat zawodu asystenta sędziego, postawionymi w uzasadnieniu projektu. „(...) Chcemy zamanifestować nasz zdecydowany sprzeciw względem (...) lekceważenia naszej grupy zawodowej, które, co, mamy nadzieję, wynika wyłącznie z niewiedzy jego projektodawców” – czytamy w opinii. Jej autorzy wskazują m.in., że niewiele wspólnego z realiami ma twierdzenie, iż asystenci nie podejmują samodzielnych decyzji. Jak bowiem zaznaczają, decyzje takie są przez nich podejmowane, tyle tylko że później weryfikują je sędziowie. Przypominają też, że to sam resort przez lata nie był zainteresowany rozszerzaniem ich kompetencji.
Etap legislacyjny
Projekt w konsultacjach