Sytuacja grup hejterów dotyczy ludzi, których łączą nie tyle poglądy, ile frustracja, podobna sytuacja życiowa, wreszcie agresja. Jeśli coś wynika z frustracji i niewiedzy, to zlepienie fałszywych informacji, którymi nafaszerowany jest teraz internet. Ale nie jest to poglądem, tylko afektem - mówi Piotr Cichocki antropolog internetu z Instytutu Etnologii Uniwersytetu Warszawskiego.



W sieci zawsze roiło się od mowy nienawiści. W ostatnim czasie coraz częściej atakowani są jednak cudzoziemcy. Czy są ku temu jakieś konkretne przyczyny?