Sędzia będzie mógł wyrazić swój pogląd co do tego, w jakim kierunku zmierza rozstrzygnięcie. A strony nie będą mogły z tego powodu domagać się wyłączenia go od orzekania.
To jedna z propozycji zmian w kodeksie postępowania cywilnego. Jej autorem jest Ministerstwo Sprawiedliwości, które nie ukrywa, że ma świadomość, iż byłaby to spora rewolucja. Z dotychczasowej praktyki orzeczniczej wynikało, że wyrażenie przez sędziego opinii o sprawie przed ogłoszeniem końcowego orzeczenia świadczy o braku jego bezstronności i uzasadnia wyłączenie go od rozpoznania sprawy.
– To wywiera efekt mrożący na sędziego, demotywując go do starań o ugodowe rozwiązanie sporu między stronami. Efektem jest nonsensowna sytuacja: sędzia, któremu nie wolno otwarcie uprzytomnić stronom ich rzeczywistego położenia w procesie, musi w tym celu uciekać się do sugestii i aluzji. Tak jakby nakłanianie stron do ugody było czymś wstydliwym – mówi Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości.