statystyki

Nadzwyczajny Kongres Sędziów: Obrona bastionów z pożytkiem dla obywateli

08.09.2016, 07:39; Aktualizacja: 08.09.2016, 09:23
Prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Rzepliński podczas Nadzwyczajnego Kongresu Sędziów Polskich.

Prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Rzepliński podczas Nadzwyczajnego Kongresu Sędziów Polskich.źródło: PAP

Mieliśmy zaszczyt – jako zaproszeni goście – uczestniczyć w Nadzwyczajnym Kongresie Sędziów. Wydarzeniu, którego rozmach wynikał z zapowiedzianego przez KRS programu obejmującego niezwykle ważne sprawy dla wymiaru sprawiedliwości.

Reklama


Reklama


Spodziewaliśmy się panelu poświęconego fundamentalnym konstytucyjnym zasadom: trójpodziału władzy, niezależności sądów i TK, gwarancjom niezawisłości sędziowskiej. Ta część przerosła nasze oczekiwania. Materiałem można było obdarzyć trzy kongresy. Wystąpienia były w ich merytorycznej części znakomite, pogłębiające monteskiuszowskie myśli, eksponujące zagrożenia płynące z osłabienia trzeciej władzy. Jesteśmy przekonani, że bez silnej trzeciej władzy nie ma państwa prawa.

Zabrakło nieco pogłębionej refleksji nad stanem polskiego sądownictwa, choć zapewne rozkład tematów uwarunkowany był szeregiem czynników, obiektywnych i subiektywnych. W drugiej części odnoszono się także do tych zagadnień, jednak publiczny wydźwięk całości został zdominowany przez kwestie ustrojowe. Nie mamy wątpliwości, jaka jest ich doniosłość. Wielokrotnie dawaliśmy temu wyraz w opracowaniach publicystycznych i naukowych. Nie chcieliśmy go powtarzać, ograniczając możliwość debaty o innych istotnych kwestiach; przyjmując zasadę, że kongres jest przede wszystkim spotkaniem sędziów, że trzeba pozostawić pole innym do wyartykułowania tego, co z punktu widzenia ich środowiska jest istotne. Można to różnie oceniać. Można uznać, że słusznie uszanowaliśmy prawo sędziów do kształtowania programu swego kongresu, w którym nie przewidziano wystąpień adwokatów albo, że nie wyartykułowaliśmy głośno bolączek, z którymi boryka się wymiar sprawiedliwości, lub też twierdzić, że należało jednak powtórzyć to, co wypowiedzieliśmy wielokrotnie wcześniej. Stanowiska w kwestiach fundamentalnych nie zmieniamy.

Problemy ustrojowe mogą jednak znaleźć szerokie społeczne zrozumienie, gdy uświadomi się ich znaczenie dla poszukującej ochrony prawnej jednostki.

Latem ubiegłego roku zwracaliśmy się do wszystkich prawników, by wspólnym wysiłkiem podjąć prace nad naprawą wymiaru sprawiedliwości, przestrzegając, że jeśli prawnicy tego nie uczynią sami, to politycy zrobią to za nich. Wątek potrzebnej naprawy sądownictwa kontynuowaliśmy w kolejnych publikacjach wskazując, że system wymiaru sprawiedliwości jest niewydolny, przytłaczający urzędowością, nieprzyjazny, niespójny i nieskoordynowany. Że rozbudowane procedury są barierą dla poprawy sprawności i jakości rozstrzygania spraw, że przez lata działania komisji legislacyjnych nie udało się naprawić jakości prawa i szybkości postępowań, że nie ma sensownego systemu ochrony praw najuboższych i nieodpłatnej pomocy prawnej, że horrendalne opłaty sądowe to bariery nie do przezwyciężenia. Że niewiele zrobiono, by usprawnić kooptacyjny system naboru do zawodu sędziego oraz niedrożny i nieczytelny system awansowy. Choć – jak sądzimy - organizatorzy dostrzegali te kwestie, nie udało się ich przedstawić. Zapewne zewnętrzne determinanty sprawiły, że dominowały wypowiedzi związane z zagrożeniami systemowymi. Ale refleksja nad polskim wymiarem sprawiedliwości, we wszystkich jego obszarach, jest równie ważna. Dopiero uwzględnienie wszystkich elementów stwarza podstawę do wnikliwego wejrzenia w głębię problemów polskiego sądownictwa. Warto myśleć o przyszłym kongresie prawników polskich, by spojrzeć na wszystkie aspekty funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości i poszukiwać propozycji zmian.

Podchodzimy z ogromnym szacunkiem do utytułowanych prelegentów. Do ich niekwestionowanej pozycji w środowisku prawniczym. Do ich wiedzy i doświadczenia. Zarazem szkoda, że podczas kongresu zabrakło czasu, by zrobić miejsce dla młodszych, pełnych wiedzy i energii sędziów i jasno pokazać, że obrona bastionów dokonywana jest z pożytkiem dla społeczeństwa. Tylko po to wszakże walczy się o niezawisłość orzeczniczą, by zapewnić gwarancje szybkiego, przyjaznego i trafnego rozstrzygania spraw. Bo wymiar sprawiedliwości to nie jest zbiór wszystkich sądów i sędziów w Polsce. To zbiór wszystkich toczących się przed tymi sądami spraw. To suma krzywd i problemów, które zostały złożone w ręce sędziów orzekających. Od trafności, szybkości i – co nie mniej ważne – od formy ich rozwiązania zależy społeczna ocena wymiaru sprawiedliwości. Problemów polskiego sądownictwa nie można ograniczać do kwestii ustrojowych, choć mają one fundamentalne znaczenie.

Praca nad funkcjonowaniem polskiego wymiaru sprawiedliwości to wyzwanie dla wszystkich środowisk prawniczych. Bez niezawisłych sądów nie istnieje adwokatura, radcowie prawni, prokuratura ani notariat. Bez niezależnej adwokatury i innych zawodów prawniczych nie ma dobrego sądownictwa. To równie istotne, jak gwarancje trójpodziału władzy tworzące system „checks and balances”, niepozwalający na dominację żadnej z nich. Te zasady nie są stworzone dla prawników, lecz dla społeczeństwa. Dla jednostek poszukujących sprawiedliwości. Uświadomienie społeczeństwu tej zależności to zadanie na przyszły kongres – być może tym razem poświęcony analizie z perspektywy poszukującej ochrony jednostki, która przemawia ustami swego adwokata.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • kos(2016-09-08 08:21) Odpowiedz 6838

    Lustracja z uwzględnieniem Zbioru Zastrzeżonego IPN. Ujawnić aneks WSI. Opcja ZERO! Elitarność sędziów nie wynika z inteligencji, umiejętności czy osiągnięć a wyłącznie z faktu przynależności do kasty. Dziadek z UB, ojciec sekretarz to i syn/córa nadzwyczajna i niezastąpiona. Nadzwyczajną kastę trzeba nadzwyczajnie potraktować. Nadzwyczajna kontrola skarbowa by wykazała, że nadzwyczajnie niektórzy powinni siedzieć i to zwyczajnie. Nie uda się udowodnić lewych dochodów.

  • sn(2016-09-08 10:01) Odpowiedz 5829

    Od lat tak reformowaliście się w korpo ,że takie zabagnienie w sądach ,komornikach,syndykach,notariatach -przekręty, nie solidność, nie staranność, udział lub podejrzenie w mafijnych sitwach,"kastach" itp. O stanie ich pracy, niech poczytają info mediów ,nie kręcą się wokół swego korytka, a wezmą się za ułatwianie nam życia ludowi,bo za to im płacimy pensje z podatków !!!!. Czy oni to rozumieją czy są całkowicie oderwani od tej służebności, czy są wyobcowani -refleksje z kongresu?

  • Po ptakach(2016-09-08 10:15) Odpowiedz 5833

    Widać więc jak na dłoni, że konieczny jest "wariant turecki". Innego wyjścia już nie widzę. Potężne TORNADO w resorcie "sprawiedliwości".Na początek pełna LUSTRACJA i upublicznienie Aneksu. To właśnie Sądownictwo, prokuratury będące III władzą w państwie stała się instytucją mafijną. ONI a raczej UNE oczywiście wrzeszczą, że to koniec demokracji, itd. ale prawdy i faktów nie da się już zakrzyczeć

  • seba(2016-09-08 10:16) Odpowiedz 5432

    --PO kongresie, zamiast WYSOKI SĄDZIE,WYSOKA KASTO, zamiast PROSZĘ SĄDU, PROSZĘ NADZWYCZAJNA KASTO itp, itd, co za prymitywy zostają sędziami, zgroza!!!!

  • StAAbrA(2016-09-08 08:50) Odpowiedz 5334

    Obrona crime de la crime mafii i agentury - łańcuchowych przebierańców - z POżytkiem dla UBywateli .

  • adam(2016-09-09 07:08) Odpowiedz 3420

    Czy to zdjecia ze spotkania byłych SB,WSI i PZPR ?

  • babcia(2016-09-09 21:59) Odpowiedz 248

    Czy to prawda co piszą o ojcach sędziów Safjana i Zolla?

  • Bert(2016-09-10 18:55) Odpowiedz 147

    Potrzeba dekomunizacji w sądach i to łącznie z przyjrzeniem się kim był tatuś i mamusia w PRL

  • otgees(2016-09-09 13:41) Odpowiedz 341

    Niestety Dojna Zmiana raz złapawszy, nie popuści. Trzeba było szybciej się samemu reformować. Szkoda tylko, że przy tym jakikolwiek autorytet władzy sądowniczej zostanie złamany i cofnięty do 1989 roku.

  • wyborca(2016-09-09 15:00) Odpowiedz 131

    sedzie prl-u wolna emerykanka przypomina , mi pucz na rzadzie jak w turcji

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama