statystyki

Ostateczna koncepcja e-dowodu. Nowe dokumenty już w 2017

autor: Sylwia Czubkowska, Klara Klinger11.07.2016, 07:18; Aktualizacja: 11.07.2016, 08:38
Nowy dowód osobisty

Stare dowody mają zniknąć do marca 2019 r., zapowiada KEźródło: Materiały Prasowe

Z podpisem kwalifikowanym czy bez? Pełniący funkcję karty ubezpieczenia zdrowotnego czy nie? Powstaje ostateczna koncepcja e-dowodu. Pierwsze dokumenty w nowej odsłonie już za rok.

Reklama


Reklama


Pod koniec czerwca resorty cyfryzacji, zdrowia oraz spraw wewnętrznych i administracji zawarły porozumienie, w którym zobowiązują się ekspresowo, bo do końca lipca, wypracować dokładny harmonogram wprowadzania dowodu elektronicznego oraz uzgodnić, co ma się na nim znaleźć.

Z treści dokumentu, do którego dotarliśmy, wynika, że mają być uzgodnione następujące kwestie: jak ma wyglądać proces uwierzytelniania obywatela? Czy ma być przeprowadzony za pomocą podpisu elektronicznego? Jaka ma być rola dowodu w kontaktach ze służbą zdrowia?

Określone mają być zasady wymiany danych między służbą zdrowia a Centrum Personalizacji Dokumentów przy MSWiA, a także sposób sfinansowania procesu wymiany dokumentów, a potem ich funkcjonowania. A także to, jakie zmiany w prawie są niezbędne, by możliwe było przeprowadzenie dowodowej rewolucji.

– Proces wdrażania dowodów elektronicznych trwa już od 2008 r., kiedy ich pojawienie się zapowiedział minister Schetyna. Po drodze było sporo zamieszania, włącznie z aferą korupcyjną, ale wygląda na to, że tym razem jesteśmy blisko ich wprowadzenia – ocenia Krzysztof Król, ekspert ds. cyfryzacji w Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji.

Jednak sprawa wcale nie jest taka prosta. Choć termin – marzec 2019 r. – zgodnie z zapowiedziami Komisji Europejskiej – jest już ostateczny na wprowadzenie e-dowodów (inaczej musimy oddać niemal całą dotację, czyli 294 mln zł, przyznaną na budowę systemu pl.ID i stworzenie e-dowodów), wciąż nie ma jasności co do wielu aspektów nowego dokumentu. – Najważniejszym, wciąż nieuzgodnionym elementem jest jego wykorzystanie jako formy identyfikacji w systemie ochrony zdrowia. Do tej pory równolegle planowano wprowadzenie karty ubezpieczenia zdrowotnego (KUZ), która miała spełniać taką funkcję, ale przecież nieracjonalne jest dublowanie dokumentów. Stąd pomysł resortu cyfryzacji, by z karty zrezygnować – mówi urzędnik pracujący nad e-dowodem.

Do tej pory równolegle planowano wprowadzenie i e-dowodu, i KUZ. Co więcej, jeszcze kilka miesięcy temu resort zdrowia lansował koncepcję połączenia karty zdrowotnej z płatniczą przy współpracy z bankami. Zgodnie z pierwotną koncepcją głównym zadaniem KUZ jest potwierdzenie identyfikacji elektronicznej jej posiadacza. Sęk w tym, że w świetle zapowiedzi ministra zdrowia o wprowadzeniu powszechnego ubezpieczenia weryfikacja pacjenta w systemie nie miałaby większego sensu. Dostęp do usług zdrowotnych docelowo mieliby mieć wszyscy mieszkańcy Polski.

Drugą funkcją czy to KUZ, czy e-dowodu miałby być dostęp do danych ratunkowych. Mógłby być możliwy dzięki „Elektronicznej Platformie Gromadzenia, Analizy i Udostępniania zasobów cyfrowych o Zdarzeniach Medycznych”, czyli P1. Ta jednak nadal nie powstała. Dopiero gdy ruszy e-dowód, będzie mógł otwierać dostęp do historii choroby, do odbioru e-recepty, rejestracji elektronicznej czy też w sytuacjach krytycznych do danych ratunkowych – takich jak grupa krwi czy dane dotyczące chorób przewlekłych.

Docelowo, bez względu na to, w jakiej formie rozwiązanie by działało, wiadomo, że przyniosłoby konkretne oszczędności. Choćby dzięki faktycznej weryfikacji przeprowadzonych zabiegów. Z szacunków wynika, że może chodzić nawet o 1 proc. budżetu na zdrowie, czyli ok. 650 mln zł.

Zdaniem Marka Ujejskiego, członka komisji przy ministrze zdrowia ds. informatyzacji, jeżeli e-dowód miałby mieć też funkcje medyczne, całość finansowania musiałoby przejąć państwo. Jedną z korzyści współpracy z bankami z kolei byłoby dzielenie kosztów poprzez wejście w partnerstwo publiczno-prywatne.

Tyle że raczej na tę drugą opcję nie ma szans. Zgodnie z przygotowywaną przez MSWiA ustawą o dokumentach publicznych te najważniejsze dla funkcjonowania państwa mają być produkowane bez przetargu przez wskazane przez rząd instytucje, przede wszystkim PWPW.

Stąd też wynika wycena całej reformy: 1,5 mld zł na stworzenie i wymianę blisko 27 mln dowodów osobistych. – To spora suma, ale pamiętajmy, że w ramach niej jest zawarta wycena nowych blankietów, które co roku są i tak wymieniane, i dopracowania systemu, który w ramach uruchomienia KUZ i tak by trochę kosztował – ocenia Król. – Tak więc sam ten koszt nie jest przesadny – dodaje ekspert.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • ab17pl(2016-07-11 10:02) Odpowiedz 41

    Dane medyczne w dowodzie (a najpierw miało być w karcie) ewidentnie widać tu interes banków które będą sprawdzać legalnie lub nie jak długo pożyje ich klient i w ten sposób go wyceniać. Druga bardzo ważną sprawą jest to że dotychczas (wynika to z mich doświadczeń) nie pozbyto się mafii Chazarskiej okupującej od 1952 roku z nadania NKWD urzędy ewidencji ludności działającej na szkodę obywateli polskich bezpośredni a także pośredni poprzez przekazywanie danych o naszych obywatelach prywatnym różnego typu organizacjom (w tym z europejskiego punktu widzenia przestępczym) za granicą teraz głównie zachodnią i za Atlantykiem.

  • olek(2016-07-11 20:49) Odpowiedz 20

    Na Śląsku mamy już karty chipowe NFZ wprowadzone przez Sośnierza jeszcze za czasów kas chorych. Po co robić to w dowodzie osobistym? Może rząd weźmie przykład i się nauczy.

  • Ziemowit(2016-07-12 12:02) Odpowiedz 00

    To co jest funkcjonuje całkiem nieźle i można by wprowadzić jednie tanie modyfikacje - np.: - dodrukować barcode z PESELem dla łatwiejszego odczytu - "dane ratunkowe" można umieścić w systemie centralnym (lekarz wpisuje na życzenie pacjenta) Nie widzę zwymiarowanych istotnych korzyści z techniki chipowej, a za to zagrożenia prywatności mogą lawinowo wzrosnąć.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama