Komendant wojewódzki policji w Olsztynie cofnął mężczyźnie pozwolenie na posiadanie broni palnej myśliwskiej do celów łowieckich. Jako podstawę prawną wskazał art. 18 ust. 1 pkt 2, art. 15 ust. 1 pkt 6 lit. a i art. 20 ustawy z 21 maja 1999 r. o broni i amunicji (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 576 ze zm.).
Sygn. akt II OSK 1659/14
Reklama
WYROK NACZELNEGO SĄDU ADMINISTRACYJNEGO z 8 marca 2015 r.

Reklama
TEZA: Ustawa o broni i amunicji nie wymaga wykazania realnego związku między popełnionym czynem a zagrożeniem dla porządku i bezpieczeństwa publicznego. Znaczenie ma prawomocne skazujące orzeczenie sądu za umyślne przestępstwo lub umyślne przestępstwo skarbowe.
STAN FAKTYCZNY
Wyjaśnił, że wyrokiem Sądu Rejonowego w Malborku posiadacz broni został uznany za winnego tego, że wykonał roboty budowlane przez postawienie altany ogrodowej bez wymaganego przepisami pozwolenia, co narusza art. 49b ustawy z 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1409 ze zm.) i jest przestępstwem zgodnie z art. 90 prawa budowlanego. Za to wymierzono mu karę grzywny w wysokości 50 stawek dziennych przy określeniu jednej stawki na kwotę 20 zł. Poza tym został również uznany za winnego tego, że w okresie od sierpnia 2010 r. do 3 listopada 2011 r. umyślnie udaremnił pracownikom Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego zbadanie legalności wykonania robót budowlanych na terenie wskazanej działki. Nie stawiał się na wyznaczone terminy, za co wymierzono mu grzywnę w wysokości 30 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki na 30 zł. Komendant wyjaśnił, że właściwy organ policji cofa pozwolenie na broń osobom skazanym prawomocnym orzeczeniem sądu za przestępstwo umyślne lub umyślne przestępstwo skarbowe. Jego zdaniem z art. 15 ust. 1 pkt 6 lit. a ustawy o broni i amunicji wynika, że obawę użycia broni w sposób określony w tym przepisie uzasadnia sam fakt skazania za przestępstwo umyślne. A przestępstwa, za które został skazany mężczyzna, mają charakter umyślny.
Taka decyzja spotkała się z odwołaniem do komendanta głównego policji. Zdaniem mężczyzny bezzasadnie uznano, że incydentalne naruszenie prawa oznacza, iż stanowi on zagrożenie dla siebie, porządku lub bezpieczeństwa publicznego, co w efekcie doprowadziło do odebrania mu prawa do broni. Wskazał, że organ dopuścił się również naruszenia procedury administracyjnej. Zaniechał przeprowadzenia pełnego postępowania dowodowego, w szczególności nie przeprowadził dowodu z dokumentów znajdujących się w aktach spraw karnych, dowodu z oględzin altany oraz dowodu z opinii biegłych lekarzy, w tym lekarza psychiatry. Mężczyzna stwierdził, że policja zaniechała ustalenia dowodów, iż stanowi on zagrożenie dla siebie, porządku lub bezpieczeństwa publicznego, a nie uwzględniła okoliczności świadczących o nim pozytywnie, tj. pozytywnej opinii w kole łowieckim oraz prawidłowego przechowywania przez niego broni palnej. Komendant utrzymał w mocy decyzję pierwszej instancji, podtrzymując jej argumentację.
Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który oddalił skargę mężczyzny. WSA ocenił, że organy wyczerpująco zbadały wszystkie okoliczności faktyczne i dokonały obiektywnej oceny. Sąd podkreślił, że z obowiązujących przepisów nie da się wywieść ogólnego i powszechnego prawa obywateli do posiadania broni, ponieważ prawo to nie zostało zaliczone do wolności i praw osobistych obywatela w świetle Konstytucji RP. Posiadanie broni podlega zatem ścisłej reglamentacji.
Z wyroków sądu wynika zaś, że mężczyzna popełnił przestępstwa umyślne i w tej sytuacji cofnięcie pozwolenia na broń było obligatoryjne. Oznacza to, że art. 15 ust. 1 pkt 6 lit. a ustawy o broni i amunicji miał zastosowanie w sprawie. Sąd dodał, że przesłanki zagrożenia dla siebie, porządku i bezpieczeństwa publicznego nie muszą występować łącznie, lecz każda z nich może stanowić oddzielną przesłankę cofnięcia pozwolenia na broń. W sprawie bez znaczenia są zarzuty dotyczące nieprzeprowadzenia dowodów z akt spraw karnych, dowodu z opinii biegłych i zeznań świadków, jak i brak oceny pozytywnych opinii środowiskowych. Kasację od wyroku rozpatrzył Naczelny Sąd Administracyjny, który podzieli argumentację organów i sądu niższej instancji.
UZASADNIENIE
NSA potwierdził, że pozwolenia na broń nie wydaje się osobom stanowiącym zagrożenie dla siebie, porządku lub bezpieczeństwa publicznego skazanym prawomocnym orzeczeniem sądu za umyślne przestępstwo lub umyślne przestępstwo skarbowe. Regulując przesłanki nabycia pozwolenia na broń, jak i cofnięcia go, ustawodawca nie odwołał się do uznania organu, natomiast przyjęto konstrukcję prawną nakazującą podęcie przez organ określonej treści decyzji. Wydanie decyzji odmawiającej przyznania tego prawa oraz cofnięcia tego prawa jest obwarowane ustaleniem, czy osoba, która ubiega się o pozwolenie na broń albo która ma pozwolenie na broń, stanowi zagrożenie dla siebie, porządku lub bezpieczeństwa publicznego. Dla oceny konstrukcji tej przesłanki z art. 15 ust. 1 pkt 6 lit. a ustawy o broni i amunicji znaczenie prawne ma prawomocne skazujące orzeczenie sądu za umyślne przestępstwo lub umyślne przestępstwo skarbowe. Wbrew twierdzeniom skargi kasacyjnej cytowany przepis nie wymaga wykazania przez organ realnego związku między popełnionym czynem a zagrożeniem dla porządku i bezpieczeństwa publicznego.