statystyki

Obowiązkowa obecność w sądzie sparaliżuje prokuratury

autor: Ewa Ivanova05.04.2016, 07:48; Aktualizacja: 05.04.2016, 08:33
Kontrowersje wywołał par. 322.

Kontrowersje wywołał par. 322.źródło: ShutterStock

Poszerzenie obligatoryjnej obecności prokuratora na posiedzeniach sądu oznacza paraliż prokuratur – alarmują niektóre jednostki w uwagach do projektu regulaminu przygotowanego przez ministra sprawiedliwości.

Reklama


Reklama


Kontrowersje wywołał par. 322. Zgodnie z nim prokurator uczestniczy (czyli ma taki obowiązek) w posiedzeniach sądu, gdy sąd rozpoznaje wniosek prokuratora albo rozstrzyga zażalenie na jego decyzję. Gdyby pomysł wszedł w życie, oskarżyciel musiałby być obecny na posiedzeniach dotyczących np. przepadku mienia, wyznaczenia kuratora dla małoletniego, zwolnienia z tajemnicy bankowej, lekarskiej czy notarialnej, a także skazania z art. 335 k.p.k. (wniosek prokuratora o skazanie bez przeprowadzania rozprawy) czy warunkowego umorzenia. Obowiązek obsługi sądu spoczywałby – zgodnie z zasadą powiązania sprawy z referentem – na prowadzącym śledztwo lub sporządzającym akt oskarżenia. Wyznaczenie innego prokuratora byłoby dopuszczalne wyłącznie w szczególnie uzasadnionych przypadkach.

„Zapewnienie udziału prokuratora we wszystkich posiedzeniach sądu jest niemożliwe w realiach funkcjonowania np. warszawskich prokuratur rejonowych” – przekonuje jednak Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ochota. Bardziej dosadna jest Prokuratura Rejonowa Warszawa-Żoliborz. „Konieczność obligatoryjnego udziału we wskazanych posiedzeniach spowoduje kompletny paraliż prokuratur, bowiem liczba wniosków kierowanych do sądu jest ogromna (...). Biorąc pod uwagę to, że na posiedzeniu powinien pojawić się referent sprawy (par. 323 regulaminu), oznaczałoby to konieczność wysłania do sądu na jedną wokandę posiedzeniową kilku lub nawet kilkunastu prokuratorów” – wskazuje.

Regulamin wraca także do instytucji referatu posesyjnego (par. 327): prokurator będzie się musiał spowiadać swym przełożonym z wyników pracy w sądzie – przekazywać informacje o wynikach rozprawy czy posiedzenia sądu. To zdaniem prokuratury rejonowej z warszawskiego Żoliborza „odbierze prokuratorowi czas, który mógłby poświęcić na prowadzenie postępowań karnych, a liczba pieczątek potwierdzających przyjęcie referatu niepotrzebnie zabierze miejsce na obwolucie akt podręcznych”. Jej zdaniem spowoduje to w przyszłości kompletny paraliż prokuratury, albowiem prokuratorzy będą w sądzie spędzać większość czasu pracy, kursując pomiędzy poszczególnymi sądami rejonowymi a sądem okręgowym.

Zwolennikami wprowadzenia obowiązkowego udziału prokuratorów w postępowaniach przed sądem są natomiast oskarżyciele z doświadczeniem w wydziałach obsługujących sprawy odwoławcze w sądach (sądówki). Jak mówi Małgorzata Bednarek, prezes stowarzyszenia prokuratorów Ad Vocem, często prokuratorzy liniowi nie przywiązywali uwagi do drobnych spraw, które pączkowały do rozmiarów realnego problemu spadającego na barki prokuratorów z sądówek.

Według nieoficjalnych informacji DGP nowy regulamin prokuratorski ma wejść w życie 15 kwietnia (a nie, jak pierwotnie zakładano, 4 kwietnia). 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • zawoja(2016-04-05 09:39) Odpowiedz 61

    Pani Bednarek chyba teraz chce uzasadnić istnienie tzw. sądówek, o których wcześniej twierdzono że są zbędne. Są potrzebne ale akurat nie dla takich spraw, bo nie one sa problemem. Nie ma pojęcia ile tych wniosków np. o zwolnienie z tajemnicy bankowej jest, a poza tym sędziowie często rozstrzygają o nich zza biurka, bez udziału stron , bo nie mają czasu.

  • zorientowany (2016-04-05 18:58) Odpowiedz 42

    Jacy twórcy,taki produkt.Niski poziom merytoryczny obecnych zwierzchników w prokuraturze skutkuje błędami legislacyjnymi.Po nich przyjdą następne w postaci medialnych postępowań,prowadzonych przez świeżo upieczonych geniuszy, z kilkuletnim stażem awansowanych niekiedy o dwa szczeble wyżej,by łatwiej było nimi sterować,jak dziećmi we mgle.Odpowiedzialność za błędy będą jednakże ponosić sami.

  • liliputin(2016-04-06 17:36) Odpowiedz 12

    Każdy chce brac tylko kase a nie pracować. Niech nie kierują tyle wniosków do sadu a wezma sie za robotę. Będą mieli mniej pracy jak zmini się ich podejście do spraw. zamykamy kiedy mamy nato mocne dowody a nie zamykamy a później szukamy. jakoś w innych krajach dają sobie rade przy większej liczbie ludności i mniejszym wymiarze sprawiedliwości. U nas wszędzie gdzie ma być wprowadzona jakaś zmiana słyszymy "nie da sie" Trzeba skończyć z niedasiasiami.

    Pokaż odpowiedzi (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama