statystyki

Minister Ziobro uzdrowi organy spółek. Pomogą kuratorzy i grzywny

autor: Patryk Słowik24.03.2016, 07:31; Aktualizacja: 24.03.2016, 08:32
Minister Sprawiedliwosci Zbigniew Ziobro

Minister Sprawiedliwosci Zbigniew Ziobro. Fot. Jacek Marczewski / Agencja Gazeta źródło: Agencja Gazeta

Patologiczne sytuacje, w których wspólnicy udaremniają postępowania sądowe i egzekucyjne, zostaną ukrócone – zapowiada resort sprawiedliwości. Pomóc mają kuratorzy i grzywny.

reklama


reklama


Zgodnie z art. 38 kodeksu cywilnego osoba prawna działa przez swoje organy. Wielu przedsiębiorców jednak tego nadużywa: gdy spółka trafia pod ostrzał wierzycieli i komorników, nagle okazuje się, że wspólnicy wyzbywają się organów uprawnionych do jej reprezentacji. Dochodzi do wielomiesięcznego wydłużenia postępowań. w którym nie ma kto reprezentować pozwanego.

– Zdarzają się sytuacje, w których wspólnicy np. pozwanej spółki z o.o. odwołują osoby wchodzące w skład zarządu i celowo bądź na skutek konfliktu nie dokonują wyboru nowych – potwierdza Adrian Mackiewicz, radca prawny w kancelarii Chałas i Wspólnicy.

Działalność po polsku

Działalność po polsku

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Dyscyplina finansowa

Resort sprawiedliwości ma na to dwa sposoby, które chce wdrożyć w ramach nowelizacji ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym. Po pierwsze: dyscyplinować finansowo. Obecnie sąd rejestrowy nie ma narzędzi pozwalających na wyegzekwowanie wyboru zarządu od osób do tego zobowiązanych. Wzywa często wspólników do działania, ale bez podstawy prawnej. MS proponuje przepis, z którego wprost uprawnienie do wezwania wspólników do uzupełnienia składu organu uprawnionego do reprezentacji będzie wynikało. Jeśli osoby zobowiązane nie spełnią obowiązku, sąd nałoży grzywnę.

– Sąd będzie mógł ponawiać grzywnę, analogicznie jak w przypadku pozostałych postępowań przymuszających – tłumaczą przedstawiciele resortu.

Ministerstwo podkreśla, że sankcja będzie stosowana wyłącznie wobec osób lekceważących swoje obowiązki. Jeśli zobowiązany do działania wykaże, że podjął kroki w kierunku uzdrowienia sytuacji, lecz z jakichś przyczyn mu to nie wyszło, sąd rejestrowy grzywny nie nałoży. Zarazem grzywna ma mieć charakter mobilizujący, a nie penalny. Jeśli wizja zapłaty przemówi do rozsądku wspólników i dopełnią oni swoich obowiązków, niezapłacone kwoty ulegną umorzeniu.

Wszechmoc kurateli

Poważniejsza zmiana będzie dotyczyła kuratorów osób prawnych. Resort sprawiedliwości chce znacząco rozszerzyć ich kompetencje, tak by mogli – w razie braku organu uprawnionego do reprezentacji – występować w imieniu spółki.

Profesor Konrad Osajda z Instytutu Prawa Cywilnego UW tłumaczy, że art. 42 par. 2 kodeksu cywilnego wąsko zakreślił zakres umocowania kuratora ustanawianego dla osoby prawnej, która nie może prowadzić swoich spraw z braku powołanych do tego organów. Kurator może podejmować czynności zmierzające do powołania jej organów oraz ewentualnie do jej likwidacji. I jedynie w tym zakresie może też reprezentować osobę prawną w postępowaniu sądowym. Z taką wykładnią literalną przepisu zgodził się Sąd Najwyższy (uchwała III CZP 95/11).

– Gdyby jednak bardziej uwzględnić wykładnię funkcjonalną niż literalną, to wydaje się, że już na tle obowiązujących przepisów można bronić tezy, że do czasu powołania organów albo likwidacji spółki ustanowiony dla niej kurator może ją reprezentować także przy czynnościach prawnych i w innych postępowaniach sądowych – twierdzi prof. Osajda.

Wątpliwości jednak pozostają. Dlatego zdaniem prof. Osajdy pomysł resortu, by w wyraźny sposób wyposażyć kuratora w prawo reprezentowania osoby prawnej w postępowaniach sądowych, jest trafny.

Głębsza reforma

Resort chce też jasno określić, w którym momencie misja kuratora dobiegnie końca. Jego umocowanie wygasałoby w momencie wyboru lub powołania nowego organu uprawnionego do reprezentacji lub podjęcia przez sąd lub właściwy organ podmiotu decyzji o rozwiązaniu i likwidacji podmiotu. Tym samym nie istnieje ryzyko, że stanie się on przeciwwagą dla właścicieli biznesu: wystarczy, że dopełnią ustawowych obowiązków, a nie będą już skazani na kuratora.

Pomysł resortu dobrze ocenia również mec. Adrian Mackiewicz. Jak wskazuje, dziś bezczynność wspólników bądź utrzymujący się pat decyzyjny prowadzi do likwidacji spółki.

– Wierzyciele napotykają istotne trudności w zaspokojeniu roszczeń. Utrudnione jest też dochodzenie roszczeń od byłych członków zarządu, którzy mogą ponosić odpowiedzialność za zobowiązania spółki na podstawie art. 299 kodeksu spółek handlowych – wyjaśnia Mackiewicz. Z punktu widzenia wierzycieli o wiele korzystniejszym rozwiązaniem będzie możliwość kontynuowania sporu sądowego przeciwko spółce reprezentowanej przez kuratora.

Są jednak wątpliwości, które sygnalizuje prof. Konrad Osajda. Chodzi o to, by ustawodawca nie zatrzymał się w pół drogi. Prace nad regulacją powinny stać się przyczynkiem do głębszych reform i wprowadzenia w kodeksie cywilnym ogólnych unormowań dotyczących instytucji kurateli, których na razie brak.

Etap legislacyjny

Założenia do projektu ustawy

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • pyta(2016-03-24 13:10) Odpowiedz 20

    A co w sytuacji gdy organ reprezentacji jest wybierany w spółce przez organ nadzoru ? to wtedy grzywna na członków organu nadzoru ? a co jak oni też zrezygnują ? grzywna na wspólników, którzy bezpośrednio nie wybierają członków zarządu ?

  • AntyPiS(2016-03-24 13:23) Odpowiedz 23

    I bardzo dobrze! Nie popieram tej partii, ale pomysł jest trafiony. Obecne rozwiązanie jest patologiczne - promuje nieuczciwość i wiąże ręce poszkodowanym wierzycielom.

  • D@RO (2016-03-24 10:49) Odpowiedz 21

    Pan profesor zapomniał najwyraźniej, że istnieje zasada wykładni zabraniajaca dokonywania wykładni rozszerzającej w przypadku przepisów o charakterze wyjątków od zasad ogólnych. Takim przepisem jest natomiast przepis o kuratorze reprezentującym osobę prawną. Jest to bowiem wyjątek od zasady reprezentacji przez organy spółki. SN ma tu więc rację.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama