A szkoda, bo naszym zdaniem, o ile nie budzi większych wątpliwości ograniczenie zakresu pomocy prawnej do prawników wykonujących zawód adwokata i radcy prawnego, o tyle, jeżeli mówimy o informacji prawnej, to nie ma uzasadnienia dla wyłączenia z tego systemu zawodów prawniczych, których przedstawiciele są predysponowani do jej udzielania. Co więcej: udzielają informacji prawnej w zakresie czynności, które należą do ich kompetencji każdego dnia.

Wydaje się, iż pomoc prawna, której zakres zdefiniowany w ustawie nie budzi wątpliwości, oraz informacja prawna, która zgodnie z definicją zwartą w art. 15 projektu polegać ma na „poinformowaniu o obowiązujących aktach normatywnych regulujących przedstawione zagadnienie lub o sposobach uzyskania pomocy prawnej lub innego rodzaju pomocy dotyczącej rozwiązania problemów prawnych” nie wyczerpują całego spektrum zagadnienia. Wskazana definicja odpowiada bardziej informacji o prawie i jego źródłach (którą możemy uznać za informację w znaczeniu formalnym). Poza obszarem pomocy prawnej i informacji prawnej (de facto informacji o prawie) w rozumieniu projektu pozostaje obszar rzeczywistej informacji prawnej, która powinna mieć charakter materialny i merytoryczny. Jakiej bowiem wiedzy poszukuje osoba zadająca pytanie: w jaki sposób najlepiej mogę przekazać majątek dzieciom? Czy wystarczy wskazać jej kodeks cywilny jako podstawowe źródło regulacji dla umów przenoszących własność czy dyspozycji na wypadek śmierci? Taka odpowiedź będzie mieścić się w projektowej definicji „informacji prawnej”, ale chyba nie mogłaby zostać uznana za informację prawną sensu stricto. Wydaje się, że odpowiadający na to pytanie (udzielający informacji prawnej) winien jednak poznać, przynajmniej w przybliżeniu, stan faktyczny i poinformować o konkretnych, możliwych w tym przypadku rozwiązaniach, pozostawiając pytającemu wybór określonych narzędzi.

Wątpliwości budzi także proponowana organizacja planowanego systemu nieodpłatnej informacji prawnej. Ustawa wprost nie określa żadnych wymagań wobec podmiotów, które mają takiej informacji udzielać, pozostawiając to rozstrzygnięciu ministra sprawiedliwości w rozporządzeniu. Wątpliwości budzi również brak wymaganej regulacji co do zasad odpowiedzialności za udzielanie informacji błędnej, wywołującej szkodę. Tego w rozporządzeniu nie da się uregulować. Może się okazać, że przewidziane w projekcie podmioty udzielające informacji nie będą ponosiły konsekwencji za udzielenie błędnej lub niepełnej informacji. A przecież można sobie wyobrazić sytuacje, w których np. zaniechanie określonych działań na skutek błędnej informacji o braku środków prawnych spowoduje nieodwracalne szkody dla osoby, która o taką informację wystąpiła.

Dlatego też wyłączenie zawodów prawniczych z grona podmiotów mających zajmować się udzielaniem informacji prawnej wydaje się błędem i przejawem niedoceniania roli, jaką już obecnie odgrywają one w tym zakresie. W odniesieniu do notariatu dobitnie dowodzą tego wyniki ankiety przeprowadzonej przez Krajową Radę Notarialną, które są swoistym podsumowaniem codziennej pracy kancelarii notarialnych w czasie jednego miesiąca – września 2013 roku. Uzyskaliśmy informacje od blisko 1/3 notariuszy wykonujących wówczas zawód. Uśredniony wynik dla jednego notariusza wskazuje, że w skali miesiąca dokonywanych było około 280 czynności notarialnych, w tym 62 to akty notarialne. W tym samym okresie statystyczny notariusz udzielał średnio 170 informacji prawnych dotyczących projektowanych czy umówionych już czynności notarialnych, w tym: około 90 telefonicznych, blisko 80 osobistych oraz dodatkowo – w różnej formie – ponad 40 informacji dotyczących wyłącznie kosztów dokonania czynności notarialnych. Z powyższej ankiety wynika, iż polscy notariusze udzielają rocznie około 5 mln informacji prawnych, czasem w sprawach bardzo prostych, ale często też dotyczących niesłychanie skomplikowanych stanów faktycznych. Skala tej działalności mówi sama za siebie, ukazując kapitał informacyjny kryjący się w codziennej pracy rejentów.

Podsumowując: system informacji prawnej powinien zostać zorganizowany w sposób analogiczny do pomocy prawnej, ale rozciągnięty na wszystkie zawody prawnicze, o ile takie zainteresowanie wyrażą. Takie stanowisko jest spójne z celem, jaki stawiają projektowanej regulacji jej autorzy, a którym jest zbudowanie systemu charakteryzującego się jak największą powszechnością, tak w zakresie dostępu dla obywateli, jak i spraw, w których będą oni mogli uzyskać nieodpłatnie pomoc czy informację prawną. Należy pamiętać, iż systemy nieodpłatnej pomocy czy informacji prawnej nie powstaną i nie będą istniały bez poniesienia odpowiednich i to niemałych wydatków. Włączenie innych samorządów prawniczych do tego projektu rozwiąże natomiast kwestię infrastruktury.