Wątpliwości notariuszy zasiała w lipcu nowelizacja prawa geodezyjnego i kartograficznego (Dz.U. z 2010 r. nr 193, poz. 1287 ze zm. – dalej: p.g.k.). W ślad za jej art. 23 notariusze zobligowani zostali do przekazywania właściwemu staroście odpisów aktów poświadczenia dziedziczenia. W dokumentach tych stwierdzane zostaje nabycie spadku przez określone osoby.

– Rejenci są zobowiązani przesyłać starostom wszystkie akty poświadczenia dziedziczenia. Nawet te, które nie dotyczą nieruchomości – odpowiedział im resort sprawiedliwości. Jak tłumaczy, zmiana miała doprowadzić do poprawy jakości – rzetelności i aktualności – ewidencji gruntów i budynków.

Chęci tak, wykonanie nie

Lakoniczność przepisu spowodowała jednak problemy praktyczne. – Interpretacja zapisów znowelizowanej ustawy wzbudziła gorące dyskusje w środowisku notarialnym – dotyczyły one przede wszystkim sposobu ustalania właściwego starosty oraz określenia, które akty poświadczenia dziedziczenia mają być przekazywane starostwom powiatowym – mówi Tomasz Janik, prezes Krajowej Rady Notarialnej.

Samorząd notarialny przyjął, że należy stosować wykładnię literalną kwestionowanego artykułu. A więc taką, która nakłada na notariuszy obowiązek przesyłania do właściwego starosty odpisów wszystkich aktów poświadczenia dziedziczenia. W efekcie do urzędników ewidencji gruntów trafiały również dokumenty zupełnie im nieprzydatne: w ogóle niedotyczące nieruchomości albo dotyczące nieruchomości, dla których właściwa jest zupełnie inna ewidencja.

KRN zaapelowała do Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji, aby rozstrzygnęło, że do starostów powinny trafiać jedynie te akty poświadczenia dziedziczenia, które dotyczą nabycia własności nieruchomości, prawa użytkowania wieczystego lub udziałów w tych prawach. Okazało się jednak, że za zmianę odpowiada nie MAiC, lecz Ministerstwo Sprawiedliwości. I to ono powinno wyjaśnić, co miało na myśli, zgłaszając taką poprawkę do nowelizacji.

– W pierwszych dniach listopada do rady wpłynęło pismo, w którym jednoznacznie stwierdzono, że notariusze mają obowiązek przekazywania wszystkich zarejestrowanych aktów poświadczenia dziedziczenia, zaś „starostę właściwego” należy ustalić według ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy – opisuje prezes Janik. Wytyczne te zdziwiły jednak notariuszy może bardziej niż ich brak.

Brak logiki

– Ustawodawca założył, że spadkodawca ma nieruchomość tam, gdzie ostatnio mieszkał. Bardzo często jest jednak zupełnie inaczej. Są przecież sytuacje, gdy spadkodawca w ostatnich latach swojego życia mieszka u dzieci, a nieruchomość posiada w zupełnie innym miejscu bądź też wcale jej nie ma – zauważa notariusz Jolanta Barej.

Jej zdaniem racjonalnym rozwiązaniem byłoby określenie, że odpis zarejestrowanego aktu poświadczenia dziedziczenia należy przesłać do starosty właściwego ze względu np. na położenie nieruchomości wchodzącej w skład spadku.

– Byłoby to też zgodne z art. 36 ustawy o księgach wieczystych. Zgodnie z nim notariusze sporządzający akty poświadczenia dziedziczenia zawiadamiają sąd prowadzący księgi wieczyste o każdej zmianie właściciela nieruchomości, dla której założona jest księga wieczysta – akcentuje not. Jolanta Barej.

Innego zdania jest jednak resort. Patrycja Loose, rzeczniczka MS, wskazuje, że na etapie sporządzania protokołu dziedziczenia co do zasady nie ustala się składu spadku. Dlatego też w art. 23 p.g.k. obowiązek przekazania właściwemu staroście odpisów aktów poświadczenia dziedziczenia został skonstruowany w oderwaniu od tego, czy sąd lub notariusz dokonał wiarygodnych ustaleń, iż w skład spadku wchodzi nieruchomość. W jej opinii również wykładnia funkcjonalna przemawia za koncepcją, że starostę właściwego należy ustalić według miejsca ostatniego zamieszkania spadkodawcy.

Resort nie zna procedury

Arkadiusz Szkurłat, notariusz

Nałożenie na notariuszy obowiązku przekazywania odpisów aktów poświadczenia dziedziczenia właściwemu staroście należy ocenić pozytywnie. Jego realizacja zapewni zgodność danych ewidencyjnych ze stanem rzeczywistym i wpłynie na zwiększenie wiarygodności katastru. Jednak zarówno sposób, w jaki ten obowiązek wprowadzono, jak i konstrukcja przepisu pokazują, jak nie należy tworzyć prawa. Niestety, to kolejny przykład niechlujstwa ustawodawcy, któremu coraz bardziej obce jest pojęcie jakości prawa, a głosy notariuszy nie są brane pod uwagę. Zaprezentowane przez ministra sprawiedliwości stanowisko wskazuje, że nie tylko nie zna on specyfiki pracy notariusza, lecz także przepisów dotyczących procedury zmierzającej do sporządzenia i zarejestrowania aktu poświadczenia dziedziczenia. Prawidłowa interpretacja art. 23 prawa geodezyjnego i kartograficznego wymaga uwzględnienia przepisów dotyczących protokołu dziedziczenia. Przy jego sporządzaniu notariusz musi ustalić, czy w skład spadku wchodzi nieruchomość, bez względu na to, czy znajdą zastosowanie przepisy dotyczące szczególnych przypadków dziedziczenia. Również komentatorzy są zgodni co do obowiązków sądu, a zatem i notariusza, w zakresie każdorazowego ustalania wchodzącej w skład spadku nieruchomości i zawiadamiania sądu prowadzącego księgi wieczyste.