statystyki

Radca prawny nie może prywatnie szkolić

autor: Ewa Ivanova28.02.2014, 07:30; Aktualizacja: 28.02.2014, 08:59
Szkolenie

Szkolenieźródło: ShutterStock

Prowadzenie kursów to naruszenie obowiązku szacunku i lojalności wobec własnego samorządu – twierdzi warszawska korporacja radców prawnych.

Reklama


Reklama


Czy radca prawny może organizować dla aplikantów kursy przygotowawcze do egzaminu radcowskiego? Czy to zwykła działalność gospodarcza stanowiąca element gry rynkowej, czy już działalność konkurencyjna wobec samorządu i naruszenie zasad etycznych korporacji? Właśnie udało się to ustalić. Po trzech latach postępowania wyjaśniającego rzecznik dyscyplinarny warszawskich radców postawił zarzuty Agacie Rewerskiej, radczyni prawnej, za prowadzenie Szkoły Prawa Procesowego Ad Exemplum. Organizuje ona popularne w stolicy kursy przygotowujące aplikantów do egzaminów zawodowych. W tym roku uczestniczyło w nich ponad 1000 osób, głównie aplikantów radcowskich.

To pierwszy przypadek, by rzecznik dyscyplinarny radców postawił komuś taki zarzut.

Brak lojalności

Radcy przed sądem

Radcy przed sądem

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Rzecznik dyscyplinarny dr Tomasz Niedziński zarzuca radczyni, że organizowała od października 2010 r. kurs przygotowawczy do egzaminu radcowskiego, który miał charakter komercyjny i przyświecał mu analogiczny cel, jak szkoleniu dla aplikantów prowadzonemu przez Okręgową Izbę Radców Prawnych (OIRP) w Warszawie. A to jego zdaniem stanowi „naruszenie obowiązku dbałości o godność radcy prawnego, naruszenie zakazu uczestnictwa w czynnościach, które podważają zaufanie do radcy prawnego, naruszenie obowiązku szacunku i lojalności wobec organów samorządu (...), naruszenie obowiązku stosowania się do uchwał organów samorządu (...), naruszenie obowiązku współdziałania z organami samorządu (...) w sprawach związanych z jego funkcjonowaniem i zadaniami, naruszenie zakazu wykorzystywania powierzonej funkcji w organach samorządu we własnych sprawach, dla własnej korzyści”.

Sama zainteresowana twierdzi, że tak naprawdę nie postawiono jej zarzutów, ponieważ nie została zachowana procedura wymagana przepisami kodeksu postępowania karnego.

– Z formalnego punktu widzenia należy je traktować jako niedoręczone – tłumaczy Agata Rewerska.

Jest zdziwiona zarzutami. Uważa, że jej szkolenia wręcz służą samorządowi – podnoszą poziom merytoryczny pełnomocników procesowych, wpływają pozytywnie na odbiór społeczny zawodów zaufania publicznego. Przekładają się także na wyższą zdawalność na egzaminie końcowym.

– Kursy mają charakter korepetycyjny, są dodatkowym szkoleniem z procesu i zasad jego prowadzenia dla osób, które interesuje ta tematyka i które wiążą swoje życie zawodowe z prowadzeniem sporów sądowych. Nie mogę zrozumieć, dlaczego prowadzenie takich kursów dla radców prawnych i adwokatów nie narusza żadnych norm etycznych, a dla aplikantów już tak – wskazuje Agata Rewerska.

Przypomina także, że nie jest jedyna na tym rynku. Szkolenia prowadzą także wydawnictwa, uczelnie oraz inni prawnicy, w tym radcy prawni. Wykładowcami na kursach są sędziowie, prokuratorzy, radcy prawni i adwokaci. A popularność tych kursów nie bierze się znikąd: dowodzi, że system edukacji na aplikacji jest daleki od oczekiwań.

– Nie widzę podstawy do dystynkcji pomiędzy mną a analogiczną szkołą przewodniczącego Sądu Dyscyplinarnego OIRP w Warszawie – wskazuje Agata Rewerska.

Chodzi tu o Artura Załuskiego, związanego ze szkołą Merentibus Edukacja Prawnicza. Był on wspólnikiem spółki, która prowadziła tę szkołę. Jednak na pytanie w jego sprawie OIRP nie udzieliła nam odpowiedzi.

Radczyni podkreśla zaś, że każdy obywatel ma prawo wykonywania swobodnie wybranego przez siebie zawodu i działalności gospodarczej.

– Nie ma żadnych podstaw prawnych pozwalających na zabronienie mi wykonywania wybranej przeze mnie działalności edukacyjnej – w tym nie ma także żadnych podstaw ku temu w przepisach samorządowych – konkluduje Rewerska.

Środowiskowe spory

Obwiniona uważa, że sprawa kursów jest wyłącznie pretekstem. A tak naprawdę chodzi raczej o to, że Rewerska pozostaje w opozycji wobec obecnych władz korporacji. Otwarcie krytykuje niektóre aspekty działalności samorządu. Była też liderką jednej z frakcji startujących w ostatnich wyborach do władz izby. A dziś czuje się nękana. Na dowód tego, że w sprawie nie chodzi o jej szkołę, przedstawia dwa inne pisma od rzecznika dyscyplinarnego. Jest w nich wzywana do wyjaśnień na temat jej wypowiedzi dla mediów.

– Rzecznik dyscyplinarny pyta, dlaczego zajmuję krytyczne stanowisko względem samorządu na łamach Dziennika Gazety Prawnej. Tymczasem moje wypowiedzi dotyczyły zakresu egzaminu radcowskiego oraz moich oczekiwań wobec samorządu – tłumaczy Agata Rewerska

Jej zdaniem nie można kompetencji sądów koleżeńskich rozciągać na inne płaszczyzny działalności radców prawnych czy adwokatów niż relacje z klientami. Postuluje też wprowadzenie katalogu czynów zabronionych.

– Jako prawnik jestem takim samym obywatelem jak każdy i mam prawo wiedzieć dokładnie, czego nie wolno mi robić i dlaczego. Nie mogę być zaskakiwana przez poszczególnych rzeczników czy sądy ich interpretacją otwartego katalogu naruszeń zasad etyki – uważa obwiniona.

Władze radców

Obecne władze radców zwracają uwagę, że wszczęcie postępowania dyscyplinarnego nie przesądza jeszcze o rozstrzygnięciu, które nastąpi w orzeczeniu okręgowego sądu dyscyplinarnego.

– Dokonywanie oceny okoliczności sprawy przed wydaniem takiego orzeczenia w naszej ocenie stanowi nieuprawnione nadużycie – odpowiada na nasze pytania biuro prasowe OIRP w Warszawie.

Przypomina też, że sprawa dyscyplinarna mec. Rewerskiej miała swoją genezę jeszcze w ubiegłej kadencji rady.

– Została wszczęta na wniosek dziekana rady poprzedniej kadencji, który w ostatnich wyborach do władz izby startował zresztą wspólnie z panią mecenas, której ta sprawa dotyczy. Zarzut dotyczący związku z ostatnimi wyborami jest zatem zupełnie chybiony – przekonuje korporacja.

Zwraca też uwagę, że w trakcie ostatnich wyborów do władz izby o funkcje w organach warszawskiej izby ubiegało się ponad 1130 osób reprezentujących różne poglądy.

– Zdziwienie budzi, że tylko jedna z tych osób, objęta postępowaniem dyscyplinarnym, czuje się z tego powodu rzekomo szykanowana. Takie zachowanie, spotykane niekiedy na scenie politycznej, nie przystoi w naszej ocenie osobom wykonującym zawód zaufania publicznego – zarzuca OIRP.

Tłumaczy też, że postępowanie dyscyplinarne w każdej izbie radców prawnych jest prowadzone przez niezależne organy, na które władze wykonawcze izby nie mają wpływu.

– Władze OIRP w Warszawie nagannie oceniają każdą działalność zarobkową, której podłożem jest, może być lub była funkcja piastowana w samorządzie – twierdzi OIRP w Warszawie.

To sugestia, że Rewerska nie powinna szkolić aplikantów, skoro przed laty robiła to w ramach aplikacji. Zasiadała również w komisjach egzaminacyjnych.

O komentarz poprosiliśmy Krajową Izbę Radców Prawnych. Pytaliśmy m.in., czy radca prawny nie może prowadzić kursów przygotowujących do egzaminu radcowskiego dla aplikantów oraz czy radca prawny nie może krytycznie wypowiadać się o funkcjonowaniu samorządu na łamach mediów. KIRP nie skomentowała sprawy, odesłała do izby warszawskiej.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • skim(2014-02-28 15:59) Odpowiedz 11

    Ja osobiście miałam od samego początku duży problem nazwijmy to "mentalny" ze szkoła i kursem pani mecenas. Problem nie dotyczy jakości kursów, ale tego jak ludzie byli informowani i jak faktycznie te kursy powstały. Pani mecenas piastując w OIRP, szkoląc ludzi, poinformowała aplikantów o kursie mejlowo, o ile pamiętam szybko wiadomość była nawet prostowana przez władze..Informacja sugerowała, że pochodzi od władz itp. Miałam przekonanie, że nadużyto swojej pozycji. Nie zdecydowałam się na kurs właśnie dlatego, że miałam wątpliwości co do moralnego aspektu. Sama egzamin pokonałam bez kursu :-)

  • Tadeusz(2014-03-06 10:18) Odpowiedz 10

    Do Pani Prof.Lipowicz Rzecznika Praw Obywatelskich to pokłosie Pani pociągnięcia - "wycofanie skargi do TK śp.Pana Kochanowskiego dot. samorządów zawodowych"
    Do Pani Radczyni weszła Pani na poletko Rzecznika Dyscyplinarnego swego samorządu ...nie jakość szkolenia i dobro przyszłych prawników a przy tym Obywateli ... ale..."gdyby głupota miała skrzydła" to by takich samorządów już nie był...tu można by było skorzystać z orzeczenia TK i SN i zastosować mowę "nienawiści..."

  • PIOTR(2014-03-01 17:49) Odpowiedz 10

    Ala bagno !!

  • sędzia zdredd(2014-02-28 16:36) Odpowiedz 11

    Czas by się wypisać z korporacji - to skandal.. Wszyscy wiemy jak mierne jakościowo są szkolenia ..
    Zresztą przypominam przynależność do korporacji jest niekonstytucyjna.
    Czas skończyć z tym ..

  • Anoda(2014-02-28 08:39) Odpowiedz 00

    Na kursy do mec. Rewerskiej chodzi ponad połowa roku. Ja tez się zapisałem.

  • Tadeusz(2014-03-06 10:26) Odpowiedz 00

    Najgorsze , że na temat "etyki" w tym "etyki zawodowej" wypowiadają się osoby te , które w samorządach zawodowych walczyli z ustawą lustracyjną widziałem to u "Doradców Podatkowych" i pozostałych zawodach "zaufania publicznego" Pozdrawiam , jak mówili księża " moich parafian i tych co na służbie .."

  • Piotr Brzozowski(2014-02-28 09:32) Odpowiedz 01

    Chciałem złożyć samokrytykę! Otóż nieświadom zupełnie uczestniczyłem raz na takim wykładzie prowadzonym przez tą Panią w Gdańsku. Niewiele pamiętam, bo do małego rozumku ciężko docierają fachowe treści (chodziło o jakieś umowy). Przepraszam, że nie pamiętam, ale byłem bardziej skupiony na obserwowaniu bystrych aplikantek. Nie miałem wiedzy w co się wplątałem. Jest mi teraz ogromie wstyd. Wydaje mi się, że poprzez przyjście i wywieranie maślanymi oczami nacisku na tą Panią, aby przekazywała swoją wiedzę, nakłoniłem ją do tego, aby popełniła ten niecny czyn. Co więcej, sowim zachowaniem ułatwiłem Jej popełnienie tego czynu. Byłem sui generis narzędziem, bez którego ów czyn nie zostałby popełniony. Cóż mogę więcej powiedzieć. Wiem, że to co zrobiłem jest niewybaczalne. Wiem, że czeka mnie najsurowsza kara: spalcie mnie na stosie - razem z Rewerską.

  • Teraz Ja(2016-02-05 00:14) Odpowiedz 00

    Zwykła komuna!!! Najwyższy czas zlikwidować przymusowy udział w korporacji radcowskiej. 27 lat po zmianach ustrojowych a reżim w korporacjach niezmienny.

  • m(2014-05-28 10:09) Odpowiedz 00

    Szanowni Aplikanci, czy podobają Wam się zajęcia prowadzone przez mecanasów. Ich przygotowanie, przydatność i elkwencja słowa? Może mec. R. jest jednak dobrym przykładem na to, że ktoś w samorządzie jednak...

  • m(2014-03-01 18:07) Odpowiedz 00

    Tak samo jak wymuszenie studiowania na aplikacji prawa to brak szacunku do prawnikow.Zniesc wreszcie te aplikacje!Aplikacja to PRACA,PRACA,PRACA!!!Zaden szanujacy sie adwokat czy radca nie prowadzi korepetycji z prawa z kolokwiami!!!Przeciez to jakis upokarzający proceder dla samorzadow zawodowych.Na dodatek platny.

    Mnie nie interesuje to,ze wiekszosc hipotetycznie nie zda egzaminu adwokackiego czy radcowskiego bez dodatkowych studiow w korporacji.Etyka radcy czy adwokata wymaga tego by NIE ZARABIAC NA SLABSZYM KONKURENCIE,etyka wymaga by ta osoba nie zostala radca czy adwokatem.Tak samo jak ETYKA WYMAGA D O P U S Z C Z E N I E konkurenta do egzaminu bez
    a) straty czasu
    b) nakazu zaplaty
    c) jakichkolwiek zbędnych warunkow.

    Etyka zawodu prawniczego jest sprzeczna z :
    a) zanizeniem progu punktowego ,co za tym idzie uprzywilejowanie wybranych
    b)jakimkolwiek wydluzaniem czasu ksztalcenia
    c) jakimkolwiek ograniczeniem w dostepie do egzaminow.

    To tylko egzamin,on nie daje prawo do wykonywania zawodu.Nie daje wpisu na listę i nie daje togi.

    Co innego nie zdac,a co innego byc nie dopuszczonym .To sa dwie rozne sytuacje.Osoby blokujące konkurencje i osoby nie zdające powinny byc bezwględnie SKRESLONE z list samorządow zawodowych.

  • Adam(2014-02-28 08:28) Odpowiedz 00

    Pewnie że daleki od oczekiwań jak mnóstwo aplikantów radcowskich nie było nigdy w sądzie oprócz paru dni na praktykach w charakterze obserwatora.
    Mnóstwo ludzi na aplikacji pracuje gdzieś w urzędach w wąskiej działce albo w ogóle poza prawem , patronat to często fikacja więc jak oni mają się przygotować do egzaminów końcowych muszą chodzić na różne kursy.

  • Rycerzu...(2014-02-28 16:49) Odpowiedz 00

    ... :*

  • Doradczyni(2014-02-28 18:40) Odpowiedz 00

    A kto pozwolił inpost zbijać fortunę za gnojenie polaków.
    Jakim prawem polacy są zmuszani przez inpost do chodzenia po odbiór listów do miejsc, które wcześniej omijali szerokim łukiem i nawet nie chcieli tam zaglądać - wiadomo dlaczego !

    To tak ma być w praworządnym państwie ?

  • Ech....(2014-02-28 12:23) Odpowiedz 00

    Polska nigdy nie będzie krajem silnym gospodarczo, bo brak w tym kraju elementarnej wolności gospodarczej i intelektualnej.
    Skostniały system usług prawnych - to przecież średniowieczny spadek. Gospodarka pogalopowała naprzód, firmy, banki prześcigają się w unowocześnianiu swoich usług. W prawie zaś, jakby się przenieść w czasie do średniowiecza. Dziwaczne togi a'la bakałarz. Patron, który ekonomicznie patrząc, nie ma żadnego interesu w szkoleniu konkurencji, organizacja zawodów prawniczych przypominająca do złudzenia cechy, których istotą była regulacja podaży a nie zwiększanie popytu.

    Ten krajobraz przypomina mi świat Indian. Z jednej strony już toczy się walec cywilizacji, a oni , zamiast zastanawiać się jak się się na ten walec załapać, dalej organizują łowy na bizony i taniec ducha. Na tzw. zachodzie już na ten walec wskakują, już tworzą zupełnie nowe zawody prawnicze, nieograniczane korporacjami. U nas dalej obrona korporacyjnej reduty Ordona...

  • 5555(2014-02-28 11:00) Odpowiedz 00

    Ja też uczestniczyłam w zajęciach i wyłącznie dzięki temu zasiliłam silne już zresztą szeregi młodych radców. Czy to oznacza, że sprzeniewierzyłam się samorządowi, który dzielnie kształcił mnie przez 3 lata...? Może jeśli zgłoszę się sama i przyznam do wszystkiego podając namiary na pozostałych uczestników tego "przestępczego" procederu zastosują wobec mnie nadzwyczajne złagodzenie kary albo obejmą mnie ochroną jak świadka koronnego ;) To jakieś żarty! Ukarajmy tych, którzy chcą się uczyć i tych, którzy chcą dzielić się z nimi swoją wiedzą!

  • oirp wawa(2014-02-28 11:00) Odpowiedz 00

    Burn the witch!!! BURN!!!

  • esm(2014-02-28 09:12) Odpowiedz 00

    Rzeczywiście jest to trudny problem. Swoboda działalności gospodarczej nie oznacza dowolności działalności. Trzeba czekać na ostateczne rozstrzygnięcie w tej sprawie.

  • czarny(2014-02-28 09:01) Odpowiedz 00

    Pewnie komuś zaczęła robić konkurencję, to ją uwalili.

  • m(2014-03-01 18:27) Odpowiedz 02

    Nadmienie,ze korporacje zagraniczne np.niemiecka daje pierwszy raz przystapic do egzaminu panstwowego za darmo.Wielkim pozytywem jest takze calkowity zakaz wydluzania studiow powyzej 5 lat i brak mozliwosci zdawanie egzaminow do korporacji po 2 latach od ukonczenia studiow (po to by nie blokowac miejsc i nie wydluzac procesu ksztalcenia).Te 2 ostatnie kryteria powiny byc wprowadzone w Polsce w celu dyscyplinowania wydzialow prawa i przeciwdzialaniu nieuczciwej konkurencji,rowniez w legislacji.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama