statystyki

Małgorzata Gersdorf miała odbudować autorytet sądownictwa. Co poszło nie tak?

autor: Patryk Słowik02.04.2018, 09:00; Aktualizacja: 02.04.2018, 10:33
Małgorzata Gersdorf

Małgorzata Gersdorfźródło: Agencja Gazeta
autor zdjęcia: Fot. Franciszek Mazur Agencja Gazeta

Małgorzata Gersdorf miała być tamą dla niekonstytucyjnych pomysłów polityków. Wierzono, że odbuduje autorytet sądownictwa w Polsce. Wszystko jednak poszło nie tak

Mówią o niej: „wiecznie naburmuszona”, „humorzasta”. Lecz także: „porządny człowiek, który oddziela sferę prawa od polityki”, „ostatnia obrończyni demokracji”. Profesor Małgorzata Gersdorf, pierwsza prezes Sądu Najwyższego, to postać niejednoznaczna. Miała być prezesem na spokojne czasy. Została, wbrew własnej woli, uwikłana w brutalny spór polityczny. 3 kwietnia 2018 r. wejdzie w życie nowa ustawa o Sądzie Najwyższym. Profesor Gersdorf się z nią nie zgadza.

Wybór z przypadku

Na początek ważne zastrzeżenie: w tekście nie ma ani jednej wypowiedzi jego bohaterki. Prosiliśmy o chwilę rozmowy, usłyszeliśmy, że profesor rozmawiać nie będzie. Profesor Gersdorf bowiem rozmawia wyłącznie z mediami, które uważa za jej sprzyjające. A nawet im wytyka, że zbyt często ją krytykują. Nie piszę tego, by się żalić. To po prostu również pokazuje, jaka pierwsza prezes Sądu Najwyższego jest.

Chłodny stosunek do mediów to jedna z najbardziej widocznych cech Gersdorf. I, jak twierdzą niektórzy, kamień, który sama sobie przywiązała do szyi. Profesor nie ma żadnego wyczucia tego, co wypada w mediach powiedzieć, a czego mówić nie należy. Nie widzi potrzeby komunikowania się Sądu Najwyższego ze społeczeństwem za pośrednictwem telewizji, radia i prasy. Uważa, że obywatele powinni sędziów, w tym Sąd Najwyższy jako organ konstytucyjny, szanować za sam fakt istnienia.

– Jest niereformowalna. Śledzi, co media mówią o niej i o Sądzie Najwyższym, denerwuje się, że nie ma w materiałach przedstawionego jej punktu widzenia, a zarazem nie chce z nim wyjść do mediów – opowiada mi jeden z sędziów SN. I dodaje, że jego zdaniem to główny powód, dla którego sędziowie przegrali z politykami batalię o rząd dusz.

„Życzę, aby nowa prezes umacniała autorytet Sądu Najwyższego, którego poważne uprawnienia i niezależność są zagwarantowane w konstytucji, ale autorytet żadnym przepisem zagwarantowany nie jest. Ten autorytet tworzy dobra tradycja Sądu Najwyższego, tworzą także jego prezesi – szczególnie pierwszy prezes. Dlatego dzisiaj, powołując panią profesor Gersdorf, chciałbym jej życzyć tego, aby swoją pracą, służbą umacniała autorytet Sądu Najwyższego”. To słowa prezydenta Bronisława Komorowskiego z 30 kwietnia 2014 r. Małgorzata Gersdorf została właśnie pierwszym prezesem Sądu Najwyższego, pierwszą kobietą na tym stanowisku. W relatywnie spokojnych czasach miała zadbać o to, by społeczeństwo sędziom ufało, a Sąd Najwyższy stał się instytucją wzbudzającą największy szacunek. A przecież wstąpiła na fotel pierwszego prezesa trochę z przypadku. Gdyby bukmacherzy kilka miesięcy wcześniej przyjmowali zakłady o to, kto będzie prezesem SN, za złotówkę postawioną na prof. Gersdorf można by zapewne wykupić ekskluzywne zagraniczne wczasy.

Sąd Najwyższy nie był w ogóle przygotowany na wybór nowego pierwszego prezesa. Wiadomo było, że urzędujący od 2010 r. Stanisław Dąbrowski ciężko choruje. Mimo to jego śmierć 9 stycznia 2014 r. dla całego środowiska prawniczego była szokiem. W SN zaczęły się przygotowania do wyboru pierwszego prezesa, choć trudno powiedzieć, by ktoś się do tej roli palił. Procedura jest taka, że Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN przedstawia dwóch kandydatów prezydentowi, ten zaś wskazuje nowego prezesa. Do tego czasu pełniącym obowiązki został prof. Lech Paprzycki, prezes Izby Karnej SN. Ale wielu sędziów na najważniejszym stanowisku widziało kogoś innego.


Pozostało jeszcze 78% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny

Polecane

Komentarze (28)

  • SPRAWIEDLIWOŚĆ??????(2018-04-02 09:30) Zgłoś naruszenie 7951

    Sądy to instytucje niesprawiedliwości .Dlatego też przeciętny KOWALSKI nie ma co szukać pomocy w sądach. Ponieważ prawie zawsze jest po przegranej stronie.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Wredna miernota(2018-04-02 09:43) Zgłoś naruszenie 4724

    Nie da się "odbudować autorytetu", gdy dla Ministerstwa (nie?)Sprawiedliwości jedyną cechą Sądów ma być " załatwialność". Jest mocny nacisk na to, by sprawy załatwiać po łebkach, byle szybciej. Z tego Ministerstwo rozlicza prezesów sądów. System ustawiony jest fabrycznie. Na stworzenie taśm produkcji wielkich liczb byle jakich orzeczeń (16 milionów).

    Odpowiedz
  • Mecenas(2018-04-02 09:43) Zgłoś naruszenie 4641

    ta Pani nigdy nie odbyła żadnej aplikacji prawniczej, a została Sędzią....:)

    Pokaż odpowiedzi (5)Odpowiedz
  • alex(2018-04-02 11:28) Zgłoś naruszenie 4126

    Odejdzie w niesławie i wstydzie.....

    Odpowiedz
  • emeryt(2018-04-02 10:44) Zgłoś naruszenie 3639

    Pani Prezes ! nie zwołuj posiedzenie nieprawnej instytucji . Lepiej uczynić mniejsze zło , jak brnąć w prawne bagno. Nich " najbardziej światły prawnik RP " dalej wykazuje swoje prawne umiejętności a PIS-ki Sejmu niech nowelizuje ustawę o KRS o brnie dalej w niepraworządność. Pani Prezes , należy mieć czyste ręce i czyste sumienie . Nie bierz wzoru z " prezydenta" i jego prawnych wyczynów.....................

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • plus ratio quam vis(2018-04-02 11:49) Zgłoś naruszenie 3216

    ... (kolejni) "rządzący" , winni wstać z kolan 25 lat wstecz i dyscyplinować....prawników , medyków , kler, komorników itd.... a nie bajdurzyć o "zawodach społecznego zaufania" --- toż to kompletna bzdura .

    Odpowiedz
  • arq(2018-04-02 12:31) Zgłoś naruszenie 3015

    Jeśli wymiar sprawiedliwości jest pozbawiony sprawiedliwości, a ludzie nie zauważają sensu takiego wymiaru bez sprawiedliwości - to pytanie jaką legitymację mają sędziowie do nakazywania nam czegokolwiek?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • realista(2018-04-02 09:55) Zgłoś naruszenie 3045

    Jedyna i ostatnia ostoja polskiej demokracji > PIS pozostawi po sobie tylko zgliszcza . Brak zwołania przez Panią Prezes SN , pomimo jej obowiązkowi jest tożsame , jak brak przyjęcia od prawidłowo wybranych sędziów TK przysięgi przez Prezydenta RP -wbrew nakazowi / obowiązkowi / konstytucyjnemu . Pani Prezes nie przykładaj reki do tego niekonstytucyjnego gremium i dalszych konsekwencji jego nieprawnych poczynań.....................

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • ghg(2018-04-02 10:17) Zgłoś naruszenie 2635

    Powinna sam odejść w stan spoczynku. Tej instytucji się już nie da odbudować.Pozostaje zaoranie po pisie i odbudowa od nowa.

    Odpowiedz
  • T1000(2018-04-02 15:12) Zgłoś naruszenie 2417

    Uwikłana w spór polityczny??? Między kim a kim ten spór, dyletancki pismaku? Jak taka miernota dziennikarska może pracować w gazecie pod tytułem GAZETA PRAWNA? Gdzieś tyt się edukował Słowik???

    Odpowiedz
  • Ewa(2018-04-03 08:36) Zgłoś naruszenie 1619

    Dwa razy sprawdzałam czy napewno czytany artykul jest z Gazety Prawnej. Niepowazny artykuł niepoważnego redaktora. Argumenty przecieko Prezes Sądu Najwyższego conajmniej dziwne.

    Odpowiedz
  • jurek(2018-04-03 08:53) Zgłoś naruszenie 1012

    Potrzeba mieć zero ambicji.Kurczowo trzyma się koryta.

    Odpowiedz
  • zdziwiony(2018-04-02 13:24) Zgłoś naruszenie 86

    CZym skorupka za młodu... https://m.demotywatory.pl/4815552

    Odpowiedz
  • Qaz(2018-04-03 10:23) Zgłoś naruszenie 77

    Ułomne prawo i takie same sądy. Sprawa: Kowalski - Bank. 0:1 Kowalski- Urzad 0:1 Kowalski- Przestępca , tu należy dodać że za przestępca zwykle ktoś stoi , mafia, pieniądze, policja, prokurator, sedzia. 0: Kowalski-Kowalski. Wynik zależy od znajomości, dojścia do sędziego prowadzącego sprawę, humoru sądu najwyzszego, statystyki itp, w tym przypadku wynik jest wielka loteria i może być zaskakująco nieobliczalny, Po co Polakom takie sądy na które muszą łączyć ciężkie pieniadze,

    Odpowiedz
  • dsc(2018-04-03 21:12) Zgłoś naruszenie 52

    rząd POPULIZMU i SOCJALIZMU (PiS) złamał KONSTYTUCJĘ - kończąc kadencję I prezesa SN.... Co jeszcze Pan redaktor chce udowodnić ?? Co ta kobieta miała zrobić ?? prosić Ziobrę ? o co ? To nie Pani GERSDORF niszczy autorytet sądów czy sędziów... To robią ******** które dorwały się do koryta ....... A pan stawia tezy... typowo PISOWE..... czyli dla CIEMNEGO LUDA.

    Odpowiedz
  • Selina(2018-04-04 20:54) Zgłoś naruszenie 30

    Artykuł ma fałszywą tezę. Sąd Najwyższy cieszy się autorytetem wśród osób, które czytają jego wyroki, wnoszą skargi kasacyjne i korzystają z orzecznictwa. Pierwsza prezes nie musiała niczego odbudowywać. Zresztą, kto miałby jej to nakazać?

    Odpowiedz
  • Pol(2018-04-11 20:39) Zgłoś naruszenie 00

    Ta panią zagnałbym do ciężkiej pracy i tyle.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Polecane