Rzecznik praw obywatelskich w jednym ze swoich ostatnich wystąpień do ministra sprawiedliwości twierdzi, że środki przymusu bezpośredniego w stosunku do osób pozbawionych wolności są stosowane w nieprawidłowy sposób. Pojawił się nawet zarzut stosowania tortur.

Przepisy dają rzecznikowi praw obywatelskich praktycznie nieograniczone możliwości sprawowania nadzoru nad praworządnym wykonaniem kary pozbawienia wolności w każdym jej wymiarze, także w zakresie stosowania środków przymusu bezpośredniego.

Należy jednak stwierdzić, że pomimo wielu przeprowadzonych przez RPO kontroli w 2011 r., w żadnym z przypadków rzecznik nie złożył zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez funkcjonariuszy Służby Więziennej w zakresie stosowania środków przymusu bezpośredniego.

Do Centralnego Zarządu Służby Więziennej trafiło kilka pism od RPO w sprawie podjęcia interwencji w zakresie stwierdzonych uchybień dotyczących stosowania środków przymusu bezpośredniego mających charakter raczej samej techniki stosowania środków, niezwiązanych w żadnej mierze z torturowaniem, poniżaniem lub nieludzkim traktowaniem osób pozbawionych wolności i tymczasowo aresztowanych.

Wszystkie wskazane nieprawidłowości zostały sprawdzone przez odpowiednie komórki Centralnego Zarządu Służby Więziennej, okręgowych inspektoratów Służby Więziennej i dyrektorów jednostek penitencjarnych.

Żaden sygnał nie pozostaje bez reakcji.

Czy należy przez to rozumieć, że w polskich więzieniach nie stosuje się tortur?

Wskazane postępowanie rzecznika praw obywatelskich – brak zawiadomienia o przestępstwie – pozostaje w oczywistej sprzeczności z takimi zarzutami.

Ponadto należy przypomnieć, że nadzór nad legalnością i prawidłowością wykonania kary pozbawienia wolności, kary aresztu, tymczasowego aresztowania i innych sprawuje również sędzia penitencjarny, który wizytuje te jednostki.

Jego uprawnienia ustawowe oferują szeroki wachlarz działań restrykcyjnych, które może podejmować w stosunku do kierownictwa, w przypadku wystąpienia działań funkcjonariuszy niezgodnych z prawem. W 2011 r. nie zanotowano interwencji w powyższym zakresie.

Kiedy funkcjonariusz Służby Więziennej ma prawo użyć środków przymusu bezpośredniego w stosunku do osadzonych?

Jeżeli jest to konieczne oraz wyłącznie w celu przeciwdziałania zachowaniom osadzonych, które w istotny sposób wpływają na porządek i bezpieczeństwo w zakładzie karnym lub areszcie śledczym.

Rodzaj tychże środków oraz zachowań, wobec których funkcjonariusze są uprawnieni do ich zastosowania, ma charakter zamknięty i nie podlega dowolności wynikającej z indywidualnej interpretacji funkcjonariuszy.

Każdy z przypadków zastosowania środków przymusu bezpośredniego poprzedzony jest takimi zachowaniami osadzonego, które w sposób bezsprzeczny naruszają bezpieczeństwo własne, innych osadzonych lub funkcjonariuszy. Stan taki powinien wywoływać i wywołuje natychmiastową, adekwatną do zagrożenia reakcję administracji Służby Więziennej.

W wielu przypadkach jest to jedyny sposób na uniknięcie odebrania sobie życia przez osadzonego. Od 2009 roku odnotowujemy w tym zakresie stały wzrost interwencji funkcjonariuszy zabezpieczających w ten sposób osadzonych przed odebraniem sobie życia lub poważnym uszczerbkiem na ich zdrowiu.

RPO pisze jednak o działaniach mających charakter poniżający, a nawet okrutnych...

Specyfika stosowania środków przymusu bezpośredniego powoduje naruszenie nietykalności fizycznej osoby, względem której je zastosowano, zawsze następuje to jednak w granicach określonych prawem.

Poczucie dyskomfortu osadzonego, wywołane zastosowaniem wskazanych środków, nie może mieć jednak wpływu na wykorzystywanie prawnych mechanizmów służących przywracaniu porządku w warunkach izolacji.