Do takiego wniosku doszedł luksemburski Trybunał Sprawiedliwości, odpowiadając na pytanie niemieckiego sądu z Giessen o interpretację dyrektywy Rady 2006/126/WE w sprawie praw jazdy.

Groźny wnioskodawca

Rozważania sprowokował przypadek Barisa Akyuza, który wielokrotnie był karany w Niemczech m.in. za ciężkie pobicia, groźby i za prowadzenie samochodów bez prawa jazdy.

Dlatego po uzyskaniu opinii medyczno-psychologicznej niemieckie władze odrzuciły jego wniosek o wydanie prawa jazdy. Turek jednak nie skapitulował. Dwa i pół miesiąca po niemieckiej odmowie uzyskał prawo jazdy w czeskiej Deczinie.

Zgodnie jednak z przepisami europejskimi uprawnienia do kierowania samochodem uzyskuje się w państwie, w którym zainteresowany ma normalne miejsce zamieszkania.

Tymczasem ani właściwy urząd ds. cudzoziemców, ani lokalna policja nie potrafiły ustalić, czy Akyuz przebywał Republice Czeskiej w czasie, w którym dostał prawo jazdy.

Odnaleziono w dokumentach jedynie jego zgłoszenie pobytu obejmujące okres rozpoczynający się pół roku później.

Z tego też czasu pochodziła kopia czeskiego prawa jazdy, przedstawiona przez Turka w Niemczech. Dowodem zaś na to, że wcześniej, tzn. w dacie, z jakiej pochodził oryginał dokumentu, mieszkał w Niemczech, były wymierzone mu kary za prowadzenie auta bez prawa jazdy.

Rozważywszy te okoliczności, Niemcy nie chciały uznać czeskiego prawa jazdy.

Możliwe wyjątki

Trybunał stwierdził, że unijną zasadą jest wzajemne uznawanie praw jazdy. Dlatego organy jednego państwa członkowskiego nie mają prawa badać przestrzegania warunków związanych z wydaniem takiego dokumentu w innym państwie.

Niemniej w drodze wyjątku możliwe jest ograniczenie, zawieszenie lub cofnięcie prawa jazdy na podstawie przepisów prawa krajowego.

Dotyczy to jednak wyłącznie osób mających normalne miejsce zamieszkania w tym państwie. Nie jest to jednak to samo co możliwość odmowy uznania prawa jazdy wydanego przez inne państwo członkowskie. 

Pozwala na to tylko pewność, że posiadacz prawa jazdy w chwili uzyskiwania go nie mieszkał na stałe państwie, które je wydało. Ostatecznie to do sądu krajowego zawsze należy ocena przypadku i argumentów, jakich może użyć administracja, odmawiając uznania prawa jazdy wydanego w innym państwie Unii.

ORZECZNICTWO
Wyrok Trybunału Sprawiedliwości w sprawie C-467/10 Baris Akyuz.