« Powrót do artykułu

System dozoru elektronicznego rozwija się szybciej niż prawo

Na wniosek ofiary gwałtu sąd będzie musiał stosować zakaz zbliżania się kontrolowany w systemie dozoru elektronicznego. Dziś osoby chronione w ten sposób to rzadkość.

prawo

żródło: ShutterStock

System, jakim obecnie dysponuje Służba Więzienna, daje sądom ogromną swobodę w określaniu miejsc, do których skazanemu nie wolno się zbliżać

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (4)

  • amys(2018-06-13 11:50) Zgłoś naruszenie 31

    Z systemu dozoru elektronicznego powinno korzystać więcej skazanych niż obecnie np. poprzez wprowadzenie możliwości odbywania kary w SDE przez osoby skazane na karę nieprzekraczającą 3 lat pozbawienia wolności a nie jednego roku jak dotychczas. Dzięki temu obniżą się koszty utrzymania więźniów, a dla wielu z nich bardziej odpowiednim sposobem odbywania kary byłby SDE a nie zakład karny.

    Odpowiedz
  • bezpieczenstwo(2018-06-13 19:53) Zgłoś naruszenie 10

    1. Kara śmierci dla najgorszych w tym zwyroli, gwałcicieli,.. a nawet bosów narkotykowych. 2. Skoro jednak jakiś by nie dostał kary śmierci, a więzienie, to powinien sam opłacać swój pobyt w więzieniu, jak go nie stać, nie chce przymusowej pracy, to padnie z głodu, Naród tylko na tym skorzysta. Efekt by był taki, że by było faktycznie dużo bezpieczniej w Polsce aniżeli obecnie. Niestety wielu w tym bardzo groźnych bandytów chodzi na wolności i bezpiecznie nie jest, ciągle nowe ofiary. A ten system elektroniczny, to tylko pół środek, ponieważ, czy bransoleta ochroni inną nową ofiarę przed gwałtem danego gwałciciela? Raczej nie, czyli system jest wadliwy, do wymiany. System w którym społeczeństwo ma opłacać pobyć bandyty w więzieniu łagodnie pisząc, nie jest mądry, to wręcz nie logiczne, bezsensu, koniecznie trzeba to zmienić.

    Odpowiedz
  • Lepszy sort.(2018-06-13 09:44) Zgłoś naruszenie 11

    Może służba więzienna zajęła by się pilnowaniem solidniej już osadzonych a nie wpychała się do wykonywania innych zadań, które obecnie ma kto wykonywać. Chyba, że mają nadmiar sił i środków ale w takim razie co z osadzonymi którzy uciekają, oddalają się, popełniają przestępstwa na terenie ZK AŚ itd. itp.

    Odpowiedz
  • Pokrzywdzona(2018-06-13 09:35) Zgłoś naruszenie 00

    Zakaz zbliżania się jest stosowany nawet z powodu błahych przyczyn tylko dla osób zaprzyjaźnionych z wymiarem sprawiedliwości. Natomiast w przypadku realnego zagrożenia zdrowia i życia osoby pokrzywdzonej stosuje się kruczki prawne aby umożliwić zbrodniarzom swobodę działania w dalszym maltretowaniu i wykorzystaniu ofiary.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!