Urząd Zamówień Publicznych rozpoczął konsultacje na temat tego, jak powinien wyglądać nowy system zamówień publicznych. Od lat mówi się, że wymaga on gruntownej reformy, a nie tylko dokonywanych ad hoc nowelizacji.
Reklama
Uchwalona jeszcze w 2004 r. ustawa – Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 2164 ze zm.) była już zmieniana ponad 50 razy. W efekcie można w niej znaleźć przepisy nawet o podwójnym oznaczeniu literowym.
Jednak to nie potrzeba uporządkowania regulacji, lecz konieczność przeanalizowania na nowo priorytetów i naczelnych zasad ma stanowić cel prac nad nowym systemem zamówień publicznych. Systemem, bo nie wiadomo nawet, czy tak jak dotychczas będzie to jedna ustawa. Nad tym m.in. dyskutowano podczas pierwszego ze spotkań przeprowadzanych w ramach wstępnych konsultacji nad kierunkiem potrzebnych zmian. Zorganizowała je Małgorzata Stręciwilk, prezes Urzędu Zamówień Publicznych. Chce ona poznać problemy i wizje ich rozwiązania różnych środowisk, zanim rozpocznie prace nad konkretnymi regulacjami prawnymi.
– Przygotowanie kompleksowego i spójnego aktu prawnego porządkującego system zamówień publicznych, uwzględniającego zarówno obowiązkowe normy, jak i oczekiwania uczestników rynku zamówień publicznych, wymaga szerokich konsultacji ze wszystkimi zainteresowanymi stronami. Dlatego też podjęłam decyzję, aby zaprosić do rozmów ekspertów reprezentujących różne środowiska – mówi prezes UZP.
Na czwartkowe spotkanie zaproszono przedstawicieli środowisk naukowych. Dyskutowano na temat zakresu nowej regulacji, tego czy jak dotychczas powinien być to jeden akt prawny zawierający przepisy dotyczące zamówień klasycznych, sektorowych, obronnych i procedur odwoławczych, czy też powinny to być odrębne regulacje. Rozważano cywilnoprawny oraz administracyjno prawny charakter zamówień publicznych publicznego. Pojawił się również temat ponoszenia ryzyk przez strony postępowań przetargowych i tego, czy powinno to zostać uregulowane przez ustawodawcę. Ze strony przedsiębiorców od lat można usłyszeć, że zamawiający starają się przerzucić na nich całą odpowiedzialność.
W tym roku odbędzie się jeszcze jedna podobna debata, kolejne planowane są na początek przyszłego roku. Będą w nich uczestniczyli reprezentanci różnych środowisk związanych z zamówieniami publicznymi, m.in.: zamawiający, przedsiębiorcy, instytucje kontrolne.
– Moja inicjatywa ma sprzyjać wymianie poglądów, wiedzy, projektów i inspiracji w zakresie potrzeb, perspektyw oraz właściwych kierunków zmian w systemie zamówień publicznych, wskazanych do podjęcia w najbliższej przyszłości – wyjaśnia Małgorzata Stręciwilk.
Wstępnie planuje się, że nowe regulacje miałyby wejść w życie w 2018 r.