statystyki

Korzystanie z informacji publicznej wreszcie zgodne z prawem

autor: Sławomir Wikariak27.10.2016, 07:44; Aktualizacja: 27.10.2016, 09:19
podpis, dokument, prawo, biznes, umowa

Niedawna decyzja generalnego inspektora ochrony danych osobowych wreszcie otwiera możliwość ponownego wykorzystania informacji zgromadzonych w publicznych zbiorach.źródło: ShutterStock

Firmy i organizacje pozarządowe nie muszą powiadamiać indywidualnie każdej osoby, której dane wyciągnęły z publicznie dostępnych rejestrów. Wystarczy ogólna informacja na stronie internetowej

Niedawna decyzja generalnego inspektora ochrony danych osobowych wreszcie otwiera możliwość ponownego wykorzystania informacji zgromadzonych w publicznych zbiorach. Teoretycznie było to możliwe od dawna, ale problem zaczynał się wraz z przetwarzaniem danych osobowych. A te widnieją w wielu bazach, np. Krajowym Rejestrze Sądowym. Można w nich znaleźć dane osobowe członków zarządów spółek – ich imiona i nazwiska, PESEL, rok urodzenia. Choć są publicznie dostępne i każdy może je sprawdzić, to jednak ponowne ich wykorzystanie oznacza ich przetwarzanie w rozumieniu ustawy o ochronie danych osobowych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 922). To zaś wiąże się z obowiązkiem poinformowania każdej zainteresowanej osoby.

Na problem ten natknęła się spółka Info Veriti, która na podstawie rejestru KRS zbudowała własną bazę firm, w której za opłatą można np. sprawdzić potencjalnego kontrahenta. GIODO nie kwestionował jej prawa do przetwarzania danych z publicznie dostępnego rejestru. Wydał natomiast decyzję nakazującą poinformowanie o tym każdej osoby, której dane osobowe są przetwarzane. Mówiąc wprost – spółka powinna wysłać list do każdego z członków zarządów spółek, których nazwiska widnieją w KRS. Oznaczałoby to wysłanie informacji do setek tysięcy osób. Firma Info Veriti uznała tę decyzję za niewykonalną. Po pierwsze dlatego, że nie ma adresów tych osób (takie dane nie widnieją w KRS, a przesłanie korespondencji na adres spółki nie gwarantuje dotarcia do adresata), po drugie zaś, wiązałoby się to z tak wysokimi kosztami, że działalność zwyczajnie przestałaby się opłacać.

Precedensowa decyzja

Sprawa trafiła do sądu administracyjnego, który w pierwszej instancji podtrzymał decyzję GIODO. NSA uchylił jednak ten wyrok. Uznał bowiem, że GIODO nie przeanalizował, w jaki sposób spółka miałaby wykonać nałożony na nią obowiązek, czyli poinformować osoby, których dane przetwarza, skoro nie dysponuje ich adresami.


Pozostało 71% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane