Niecałe 100 mln zł na nieodpłatną pomoc prawną

autor: Tomasz Żółciak24.10.2016, 07:28; Aktualizacja: 24.10.2016, 08:38
prawnik, wymiar sprawiedliwości

1,5 tys. tyle punktów nieodpłatnej pomocy prawnej działa na terenie krajuźródło: ShutterStock

To już pewne – resort sprawiedliwości nie planuje żadnych zmian systemowych, jeśli chodzi o przyszłoroczną edycję nieodpłatnych porad prawnych w powiatach. Samorządy nie kryją rozgoryczenia.

Jak potwierdziliśmy, obecnie w resorcie sprawiedliwości nie są prowadzone prace legislacyjne zmierzające do zmiany zasad organizacji nieodpłatnej pomocy prawnej. – W 2017 r. nieodpłatna pomoc prawna powinna być zatem organizowana przez powiaty na zasadach dotychczasowych, określonych w przepisach wymienionej ustawy – informuje Ministerstwo Sprawiedliwości (MS) w odpowiedzi na nasze pytania.

Ta deklaracja ostatecznie rozwiewa wątpliwości, jakie do tej pory miała część samorządów odpowiadających za działanie punktów, w których można uzyskać bezpłatną poradę od prawników.

Pierwsza z nich dotyczyła możliwych (i oczekiwanych) korekt systemowych. Lokalne władze chciały np., by rząd poszerzył krąg uprawnionych do uzyskania pomocy, np. o osoby bezrobotne, niepełnosprawne, rencistów i emerytów czy mieszkańców o niskich dochodach. Tłumaczą, że dziś wiele punktów stoi praktycznie pustych, a ci, którzy się zgłaszają, są odprawiani z kwitkiem. Z tych samych względów powiaty wnosiły, by zrezygnować z odgórnego ustalania liczby punktów, a decyzję pozostawić samorządowcom.


Pozostało jeszcze 69% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (11)

  • i(2016-10-24 20:37) Zgłoś naruszenie 21

    adwokat z urzędu ,to tylko czeka ,i zeruje klamstwami ,lamiąc prawa ,i ustawy na niekorzysc klienta ,bo za przegraną sprawę klienta ,prawnik z urzędu otrzymuje 700 zl ze skarbu Panstwa

    Odpowiedz
  • Black power(2016-10-24 19:47) Zgłoś naruszenie 00

    Anonim masz 1000 % racji z tym rezygnowaniem ze studiów. Już teraz nie potrafię nawiązać kontaktu merytorycznego z wieloma "prawnikami". Władza uczy nas nowego "prawa" w którym ostatnią istotną rzeczą jest zdolność do logicznego i precyzyjnego wypowiadania myśli, przedostatnią jest umiejętność podejmowania mądrych i sprawiedliwych decyzji. Obecnie wystarczy prawo Newtona - akcji i reakcji ( a tego uczą już w gimnazjum). Drugorzędnym pozostaje jaka to akcja, byle tylko reakcja była emocjonalna, efektowna i prowadziła do surowej kary - w stosunkach cywilnych, karnych i przede wszystkim administracyjnych.

    Odpowiedz
  • Anonim(2016-10-24 11:51) Zgłoś naruszenie 00

    Dokładnie zgadzam się z Eweliną. Chyba, że masz jakiś pomysł jak jeszcze bardziej otworzyć rynek usług prawnych, np. rezygnując ze studiów?

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • nie tędy droga(2016-10-24 09:23) Zgłoś naruszenie 54

    Zamiast "bezpłatnej" pomocy prawnej opłacanej przez wszystkich tym, którzy nie zawsze zasługują na taką pomoc, lepiej byłoby otworzyć rynek usług prawnych. Wtedy ceny dostosują się do klientów. Gdyby usługi były otwarte, wtedy każdy wybierałby taką pomoc na jaką go stać. Bezpłatna pomoc jest nieuczciwa względem podatników. Dlaczego uczciwie pracujący obywatel ma się składać na pomoc prawną dla menela albo dla złodziejaszka?

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane