Garri Kasparow, mistrz szachista, pisarz i działacz polityczny, w maju 2007 r. chciał przedostać się z lotniska w Moskwie do Samary, gdzie miały się odbyć protesty w związku ze szczytem UE–Rosja. Jego bilet i paszport zostały zarekwirowane, kiedy próbował się zarejestrować na lotnisku. Kasparow został umieszczony w specjalnym pokoju, w którym był przesłuchiwany przez kilka godzin. Policja zabroniła jemu i kilku innym zatrzymanym osobom opuszczać pomieszczenie, co zostało udokumentowane odręcznie napisanymi przez działaczy oświadczeniami. Kasparow złożył do prokuratury zawiadomienie, wskazując, że był nielegalnie przetrzymywany. W sprawie nie wszczęto śledztwa, argumentując, że działania straży na lotnisku były związane z wieloma podrobionymi biletami, jakie próbowali wykorzystać ekstremiści w celu dostania się na szczyt w Samarze.
Szachista złożył skargę do ETPC, powołując się na art. 5 par. 1, 2 i 4 (pozbawienie wolności bez uzasadnienia i bez kontroli sądu) w związku z art. 11 (prawo do zgromadzeń) oraz art. 18 (zakaz ograniczania praw ze względów politycznych).
Trybunał w wyroku z 11 października 2016 r. rozstrzygnął w pierwszej kolejności o spornych okolicznościach sprawy. Stwierdził, że skarżący przedłożył dokładne notatki z dnia zatrzymania, wskazujące, że jego dokumenty zostały zarekwirowane, a on sam nie mógł opuścić pomieszczenia od godz. 8.30 rano do 1.30 po południu. Władze Rosji nie przedstawiły żadnych dowodów mających świadczyć o tym, że Kasparow mógł w każdej chwili opuścić pomieszczenie. Pięć godzin zatrzymania wykracza zdaniem trybunału poza czas niezbędny do weryfikacji dokumentów pasażera, ponadto nie miał on możliwości opuszczenia pomieszczenia, w którym był przetrzymywany, mimo że nie został formalnie aresztowany. Postępowanie straży lotniska wobec niego wykraczało poza rutynową kontrolę. Władze rosyjskie w toku postępowania nie uprawdopodobniły w żaden sposób, że toczyła się sprawa o podrobienie biletów lotniczych. Tym samym doszło do nielegalnego pozbawienia wolności w znaczeniu art. 5 par. 1 konwencji.
Reklama
Strasburscy sędziowie wskazali również, że spóźnienie na samolot do Samary oznaczało, że skarżący nie zdąży na pokojową demonstrację. Ponieważ zatrzymanie było bezprawne i nieuzasadnione, jest prawdopodobne, że miało ono na celu uniemożliwienie udziału Kasparowa w protestach, czym naruszono art. 11 konwencji. Skarżącemu nie przyznano zadośćuczynienia, gdyż nie domagał się go w toku postępowania.
Trybunał nie odniósł się w wyroku do naruszenia art. 18 konwencji, tj. wprowadzania ograniczeń praw motywowanych politycznie. Zrobiła to jednak sędzia Helen Keller w zdaniu odrębnym, podnosząc, że we wcześniejszych orzeczeniach ETPC kilkakrotnie stwierdzał naruszenie art. 18 konwencji, gdy władze używały środków prawnych w celu stłumienia krytycznych głosów. Skarżący został wyciągnięty przez straż lotniska z kolejki do odprawy, by uniemożliwić mu – jako prominentnemu działaczowi opozycji – wzięcie udziału w protestach z okazji szczytu UE–Rosja. Stwierdzenie naruszenia art. 5 i 11 konwencji nie jest wystarczające. Władze rosyjskie z premedytacją wykorzystały prawną maszynerię w celu uciszenia opozycyjnego głosu. Brak odniesienia do art. 18 konwencji w wyroku nie zrekompensował zdaniem sędzi Keller niesprawiedliwości, jaka dotknęła skarżącego. Jednocześnie osłabia samo stosowanie art. 18, który został wprowadzony do konwencji w celu sprzeciwiania się naruszeniom praw motywowanym względami politycznymi.
Wyrok jest wyrazem sprzeciwu strasburskiego trybunału wobec represji, które coraz częściej spotykają działaczy na rzecz praw człowieka czy też działaczy opozycyjnych w krajach postradzieckich.