statystyki

Bobrowicz: Prawnik jutra dziś

autor: Maciej Bobrowicz18.10.2016, 09:07; Aktualizacja: 18.10.2016, 09:48
prawo

Ci młodzi ludzie, wskazani przez dziekanów okręgowych izb radców prawnych, by się z nią spotkać, przyjechali z całej Polski.źródło: ShutterStock

Było kiedyś trzech kamieniarzy. I przechodzień, który zapytał, co robią. Pierwszy odpowiedział: obrabiam kamienie. Drugi: stawiam mur. Trzeci robotnik wstał, wyprostował się i z dumą rzekł: a ja... buduję katedrę.

Każdy z nas ma wybór. Jedni obrabiają jedynie kamienie, nie interesując się tym, po co to robią. Inni mają przed sobą wizję celu i być może – tak samo obrabiając kamienie – wiedzą, czego chcą, i widzą oczami wyobraźni niewybudowane jeszcze katedry.

W 2012 roku każdy z delegatów na zjazd nadzwyczajny radców prawnych otrzymał książkę Julie Macfarlane „Prawnik jutra” (każdy radca i aplikant mógł ją nieodpłatnie pobrać w formie e-booka z e-biblioteki KRRP). Profesor Macfarlane jest jedną z niewielu osób, które budują prawnicze katedry – zajmuje się bowiem przyszłością usług prawniczych (drugą jest Richard Suskind – jego książkę wydało jedno z polskich wydawnictw). Zarówno Suskind, jak i prof. Macfarlane byli gośćmi konferencji zorganizowanych przez Krajową Radę Radców Prawnych w 2009 i 2012 roku. Może dziś, kiedy dyskutujemy o przyszłości, warto sobie przypomnieć, co mają do powiedzenia.

Macfarlane we wspomnianej książce skupiła się na trzech szansach stojących przed prawnikami. Pierwszą są zdolności komunikacyjne: umiejętność przekonywania, zadawania pytań, słuchania, budowania relacji i wzbudzania zaufania. Druga to zmiana relacji łączących klienta z jego prawnikiem. To zmiana jakościowa – klient staje się bowiem aktywnym partnerem prawnika w rozwiązywaniu problemów, a nie tylko zlecającym usługę. Trzecią szansą jest wymuszany przez rynek wzrost znaczenia zdolności negocjacyjnych. W jednym z rozdziałów poświęconych praktyce zawodowej prof. Macfarlane zauważa, że niewielu prawników miało okazję przejść jakiekolwiek specjalistyczne szkolenie z negocjacji (oceniam, że w Polsce liczba ta nie przekracza 10 proc.). Mcfarlane pisze, że wobec tego prawnicy uczestniczący w negocjacjach „są zmuszeni w dużej mierze polegać na swoim instynkcie”, a przecież muszą bronić skutecznie interesów klienta.


Pozostało 41% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane