Trzy, pięć lub siedem lat. Takie terminy wymiany dokumentów na nowe e-dowody są brane pod uwagę. Ale po drodze jeszcze trzeba wyjaśnić, jak ma funkcjonować ich elektroniczna warstwa.
Prace nad szczegółami dowodowej rewolucji przedłużają się i komplikują. Szczegółowa koncepcja miała być znana do końca lipca, teraz jednak mówi się o październiku. Ale jak zapewnia nas wiceminister cyfryzacji Piotr Woźny, większość najtrudniejszych kwestii została już uzgodniona w specjalnym zespole międzyresortowym, w którym pracują przedstawiciele ministerstw: cyfryzacji, spraw wewnętrznych i zdrowia.
Wiadomo chociażby, że nowy dokument z warstwą elektroniczną nie zastąpi całkiem elektronicznej karty zdrowotnej.