Autopromocja

Przewodniczący KNF to nie prokurator

Kontrola skarbowa
Kontrola skarbowaShutterStock
18 lipca 2016

Zadaniem organu nadzoru nie jest zbieranie dowodów na popełnienie przestępstwa, lecz jedynie uprawdopodobnienie jego popełnienia. Do takiego wniosku doszło właśnie Ministerstwo Finansów. A przedsiębiorcy odetchnęli z ulgą.

Przez kilka miesięcy oburzenie podmiotów rynku kapitałowego budziła propozycja nowelizacji kilku ustaw, mająca na celu dostosowanie polskiego prawa do obowiązującego od 3 lipca unijnego rozporządzenia MAR (o przeciwdziałaniu nadużyciom na rynku; wprowadziło ono wiele nowych obowiązków dla emitentów dotyczących głównie raportowania informacji cenotwórczych). Projekt szedł bowiem o wiele dalej, niż było to konieczne.

Proponowano choćby dodanie nowego art. 18k do ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 174). Miał on stanowić, że w toku postępowania wyjaśniającego prowadzonego przez Komisję Nadzoru Finansowego, a wszczętego w celu ustalenia, czy istnieją podstawy do złożenia zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, przewodniczący komisji może zarządzić przeszukanie przez policję miejsca, w którym mogą znajdować się istotne dla sprawy dokumenty. Musiałby jedynie uzyskać na przeprowadzenie tej czynności zgodę prokuratora rejonowego. W praktyce KNF zaczęłaby więc realizować nie tylko zadania nadzorcze, lecz także śledcze.

Przeciwko tej propozycji jednak stanowczo opowiedziało się Rządowe Centrum Legislacji. W opinii do projektu wskazało ono, że resort finansów powinien zwrócić baczną uwagę na art. 220 kodeksu postępowania karnego. Zgodnie z nim przecież zasadą jest, że przeszukania może dokonać prokurator albo na jego lub sądu polecenie – policja. I nie ma powodu, aby na potrzeby sprawności nadzoru KNF nad przedsiębiorcami robić wyjątek od tej reguły. „Rozwiązanie proponowane w projekcie jest niespójne z systemem prawa, czego konsekwencje pojawiają się również w zakresie możliwości stosowania »odpowiednio« wskazanych przepisów k.p.k.” – zwróciło uwagę RCL.

Procedura karna przewiduje bowiem możliwość zażalenia bądź sprzeciwu, jeśli postanowienie o przeszukaniu wydał referendarz sądowy. Ministerstwo Finansów zaś nie wskazało, jak należałoby traktować zarządzenie przewodniczącego KNF. Ogólnie – zdaniem prawników z RCL – chęć wzmocnienia nadzoru nad rynkiem przesłoniła to, jak powinny być dzielone kompetencje pomiędzy różnymi organami państwa. A resort finansów nie podjął walki o pozostawienie kontrowersyjnego przepisu i zdecydował o jego wycofaniu.

A to niejedyna liberalizacja projektu. Równie dużo wątpliwości budziła propozycja wprowadzenia dwóch nowych środków karnych: zakazu pełnienia funkcji członka zarządu w podmiotach nadzorowanych oraz zakazu nabywania instrumentów finansowych. Jednak i tych przepisów próżno szukać w nowej wersji projektu. Powód? Wprowadzaniu nowych środków karnych stanowczo sprzeciwiło się Ministerstwo Sprawiedliwości. Odnośnie do pierwszego z nich MS stwierdził, że byłby tożsamy z już występującymi w kodeksie karnym. W art. 39 pkt 2 i art. 41 par. 1 k.k. są już zapisy przewidujące zakaz zajmowania określonego stanowiska, wykonywania określonego zawodu lub prowadzenia danej działalności gospodarczej.

– Co do tego, że wskazane zakazy obejmują swym zakresem także zakaz wykonywania funkcji i zajmowania stanowiska w podmiotach prywatnych, w tym w spółkach, zgodne są zarówno doktryna, jak i orzecznictwo – podkreśla dr Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości.

Jego zdaniem także pomysł, by zabronić menedżerom łamiącym prawo nabywania instrumentów finansowych nie zasługuje na uznanie. Co więcej, mógłby być niezgodny z konstytucją. Można sobie przecież wyobrazić sytuację, gdy ktoś np. dziedziczy papiery wartościowe. Bez wątpienia stanowi to nabycie instrumentów finansowych. Wprowadzenie proponowanego zakazu oznaczałoby zaś właśnie np. ograniczenie w prawie do dziedziczenia. Ministerstwo Finansów zaakceptowało uwagi resortu sprawiedliwości. W efekcie dwa nowe środki karne to już jedynie historia.

Ustawa dostosowująca polskie prawo do rozporządzenia MAR powinna wejść w życie do końca czerwca 2016 r. Nie trafiła jednak jeszcze nawet pod obrady Stałego Komitetu Rady Ministrów. 

Projekt w konsultacjach

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.