Nauka języków obcych oraz zainteresowanie prawem europejskim zdeterminowały ścieżkę kariery Wojciecha Postulskiego , który już po raz drugi stanął na czele Europejskiej Sieci Szkolenia Kadr Wymiaru Sprawiedliwości.
European Judicial Training Network (EJTN) to działające od 2000 r. międzynarodowe stowarzyszenie z siedzibą w Brukseli. Reprezentuje interesy ponad 120 tys. sędziów i prokuratorów z całej Europy, którzy szkolą się w 35 krajowych instytucjach członkowskich EJTN, w tym w polskiej Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury. Do jego zadań należy organizowanie europejskich szkoleń i programów wymiany dla sędziów, prokuratorów i aplikantów oraz propagowanie i rozwijanie nowoczesnych metod szkoleniowych. – Moją rolą jest koordynowanie bieżącej działalności sieci. Mam zapewnić, aby ta skomplikowana struktura funkcjonowała sprawnie i efektywnie – podkreśla sekretarz generalny EJTN Wojciech Postulski.
Roboczymi językami sieci są angielski i francuski. Sędzia Postulski włada obydwoma. – Posługuję się również językiem niemieckim, choć teraz prawie w ogóle już go nie używam – przyznaje sędzia.
Dlaczego zatem po maturze nie postawił na studia lingwistyczne? – Poszedłem za radą rodziców, którzy od zawsze powtarzali mi, że to świetnie, iż chcę znać języki obce, ale jednocześnie powinienem zdobyć jakiś konkretny zawód. Wybór padł więc na prawo – opowiada Wojciech Postulski.
Reklama
Nie była to zresztą decyzja zupełnie przypadkowa. – Z pewnością wpływ na nią miały także tradycje rodzinne. Pierwszą osobą w naszej rodzinie, która pracowała w sądzie, była moja prababcia – zdradza Wojciech Postulski.
Na studiach połknął europejskiego bakcyla. – Jako sędzia nie mogłem jednak wybrać specjalizacji z zakresu prawa europejskiego. Zdecydowałem zatem, że będę orzekał w sprawach cywilnych. Zresztą kiedy zaczynałem pracę, Polska nie była jeszcze nawet członkiem UE – tłumaczy.

Reklama
Prawo europejskie nadal pozostawało w kręgu jego zainteresowań, czego owocem były publikacje jego autorstwa właśnie na ten temat. Wciąż jednak czuł niedosyt.
– Szukając dróg realizowania swoich pasji zawodowo, skorzystałem z możliwości prowadzenia zajęć poświęconych prawu europejskiemu przeznaczonych dla aplikantów sędziowskich. To spowodowało, że zwróciło na mnie uwagę ówczesne Krajowe Centrum Szkolenia Kadr Sądów Powszechnych i Prokuratury, które miało za zadanie stworzyć obecną Krajową Szkołę Sądownictwa i Prokuratury – mówi Wojciech Postulski.
Tam szybko dostrzeżono zapał i umiejętności sędziego. A ukoronowaniem tego było powierzenie mu w 2013 r. stanowiska sekretarza generalnego EJTN. Po raz drugi kandydatura polskiego sędziego została zaakceptowana na tegorocznym zgromadzeniu ogólnym sieci, które odbyło się w połowie czerwca w Amsterdamie.
– Ponowny wybór sędziego Wojciecha Postulskiego – delegowanego do Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury – na stanowisko sekretarza generalnego EJTN traktuję również jako wyróżnienie dla krajowej szkoły – zaznacza prof. Małgorzata Manowska, dyrektor KSSiP. Dodaje, że fakt, iż to właśnie sędzia z Polski pełni tak zaszczytną funkcję, z pewnością stanowi budujący przykład dla aplikantów krajowej szkoły, którzy w przyszłości będą sędziami i prokuratorami, a marzą także o międzynarodowej karierze.
Z sukcesu sędziego Postulskiego cieszy się również jego kolega sędzia Adam Czerwiński, zastępca dyrektora KSSiP.
– Wojtka poznałem bliżej w 2009 r. To wyważony i precyzyjny współpracownik, facet od błyskotliwych koncepcji w zakresie współpracy międzynarodowej. Nie tylko ja, ale wszyscy zagraniczni partnerzy ufają mu, polegają na jego zdaniu i odpowiedzialności, wiedząc, że zawsze można na niego liczyć – zaznacza sędzia Czerwiński.
Ale panów łączy nie tylko praca. – Wojtek to dobry kolega. Gość, z którym spokojnie można pójść zarówno na wyprawę w góry, jak i poświęcić się rozważaniom o wykładni funkcjonalnej norm prawa europejskiego z zakresu swobody wykonywania wolnych zawodów na obszarze UE – śmieje się Czerwiński. I nie kryje żalu z powodu tego, że odkąd sędzia Postulski rezyduje w Brukseli, nie udało im się wyskoczyć razem na kręgle.
Obecnie sędzia Postulski dzieli czas przede wszystkim między obowiązki służbowe i rodzinne. Prywatnie jest szczęśliwym mężem i ojcem trójki dzieci. Jak podkreśla, rodzina jest dla niego niezwykle ważna.
– Nie wyobrażałem sobie kilkuletniego rozstania z najbliższymi. Dlatego też decyzję o tym, czy stanę na czele EJTN, uzależniałem od ich zgody na przeprowadzkę do Brukseli. Jestem wdzięczny rodzinie, że ze mną pojechała i tym samym umożliwiła mi zawodowy rozwój – zaznacza Wojciech Postulski.
Jemu samemu w takim układzie nie pozostaje zbyt wiele czasu na oddawanie się na pozazawodowym zainteresowaniom. – Staram się jednak w miarę możliwości śledzić to, co się dzieje na scenie jazzowej. Stanowisko, które obecnie piastuję, pomaga mi też realizować moją drugą pasję, czyli podróżowanie. I tylko żeglarstwo musiało chwilowo pójść w odstawkę – śmieje się sędzia.
Fakt, że to właśnie sędzia z Polski pełni tak zaszczytną funkcję, z pewnością stanowi budujący przykład dla aplikantów Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury, którzy w przyszłości będą sędziami i prokuratorami, a marzą także o międzynarodowej karierze.