Trybunał Konstytucyjny zbada nową ustawę – Prawo o prokuraturze (Dz.U. z 2016 r. poz. 177) autorstwa PiS. Rzecznik praw obywatelskich dr Adam Bodnar sformułował w tej sprawie wniosek do TK.
Zakwestionował w nim kluczowe regulacje reformy przyznające szerokie kompetencje prokuratorowi generalnemu – ministrowi sprawiedliwości, a więc politykowi. Chodzi głównie o wprowadzenie obowiązku wykonywania przez szeregowych prokuratorów poleceń PG w konkretnych postępowaniach. Wątpliwości konstytucyjne budzą także uprawnienia PG do zmiany lub uchylenia decyzji prokuratora, a także do przejmowania spraw. To może naruszać zasadę demokratycznego państwa prawnego.
Przed zmianą ustawy, czyli do 4 marca, prokurator miał obowiązek wykonywać polecenia przełożonego, jednak nie mogły one dotyczyć treści czynności procesowej. Ponieważ prokurator generalny nie był równocześnie ministrem, polecenia nie były wydawane przez czynnego polityka. A do zmiany lub uchylenia decyzji uprawniony był wyłącznie prokurator bezpośrednio przełożony. Wpływ na pracę prokuratury miały osoby, na które prawo nakłada obowiązek apolityczności. Zwykły prokurator nie może być posłem, należeć do partii ani brać udziału w działalności politycznej. Gdy po reformie szefem prokuratury został minister sprawiedliwości, jako polityk jest on wręcz zobowiązany realizować interesy swojego ugrupowania, a także wdrażać rządową politykę.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.